00:00
Ludzie widzą i rozumieją, że marnują czas, że mają poczucie, że zmarnowali czas się. I jednocześnie nie mogą przestać. I jednocześnie nie mogą przestać. I gorzej sięgają po telefon automatycznie albo ze zmęczenia. Są to modele na szczęście najbardziej popularne. One coraz lepiej radzą sobie z tym, żeby nie wysyłać dzieci na samobójcze misje albo żeby nie pokazywać dzieciom.
00:22
Coraz lepiej sobie z tym radzą.
00:23
Jeżeli wszyscy dookoła ciebie publikują zdjęcia dzieci w internecie, to wystawiają je na określone zagrożenia i konsekwencje tej publikacji. Blokuje internet przed dzieckiem nadzorca regulator, blokuje dostęp internetu do dziecka partner edukator. I mi się wydaje, że to jest granica.
00:47
Jako ponad 30-letni, bezdzietny, łysy typ z mikrofonem mam wszelkie kompetencje, żeby mówić Wam, na co powinniście wydawać swoje pieniądze i jak wychowywać swoje dzieci. Tak działa świat i bycie podcasterem. Ale dziś, wyjątkowo, będę mówił z sensem, więc proszę uważnie słuchać. Dzisiaj bezpieczeństwo dzieci to już nie tylko to, czy wrócą całe ze szkoły albo z treningu. Coraz częściej dotyczy to również tego, co dzieje się w internecie. Dlatego warto wiedzieć, że ubezpieczenie PKO od dziecko obejmuje nie tylko wsparcie po nieszczęśliwych wypadkach.
01:20
W ramach assistance w określonych przypadkach hejtu w sieci można skorzystać z organizacji pomocy psychologa oraz assistance prawnego. Do tego dochodzi organizacja konsultacji lekarskich, rehabilitacji i transportu medycznego po nieszczęśliwych wypadkach. Ochrona obejmuje również aktywność sportową poza szkołą z wyłączeniem sportów ekstremalnych i zaczyna się od 9 zikomiesięcznie w zależności od wybranego pakietu. Szczegóły znajdziesz na stronie PKO Ubezpieczenia oraz w PKO Banku Polskim.
01:49
Bolesław Michalski. Cześć. Cześć, dziękuję za zaproszenie.
01:54
Zacznijmy od tego, że powiesz ludziom, czym się zajmujesz.
01:57
Jasne. Ja zawodowo zajmuję się wdrażaniem technologii w firmach, które tego potrzebują. Mam przyjemność doradzać w bardzo interesującej, bardzo otwartej firmie na wprowadzanie technologii, wykorzystanie w odpowiedni sposób, nie tylko funkcjonalnie, ale też etycznie sztucznej inteligencji. I tym się zajmuję zawodowo. Natomiast od dziesięciu lat, biorąc pod uwagę też moją przeszłość, związane z cyber security, wywiadem gospodarczym, Zajmuję się tak naprawdę edukacją w zakresie technologii, bezpieczeństwa cybernetycznego i skupiam się między dziećmi, dorosłymi, nauczycielami, czyli w tych miejscach, w których tak naprawdę ta edukacja jest najważniejsza.
02:41
Każdą z tych grup staram się zaopiekować na tyle, żeby przynosiło to faktycznie później wymierne efekty. I to jest taka moja misja, którą zajmuję się od 10 lat i daje mi to masę satysfakcji.
02:55
Czemu postanowiłeś iść w konkretnie tym kierunku?
03:00
Myślę, że 16 lat temu, może 14 lat temu, w ramach takiego małego doświadczenia, gdzie razem z kolegami rozdawaliśmy pendrive'y na Domenieska Róg Wołoskiej. To w Warszawie było wtedy takie absolutne centrum mordoru korporacyjnego, nawet tak się chyba nazywało wtedy.
03:18
Nie wiem, czy oni teraz przypadkiem ulicy nie zmieni nazwę na Mordora. Mordor się przeniósł? Coś tam jest.
03:23
No tak, ale gdzieś góra nadal jest, pierścień może by warto było jednak spalić i tak dalej. Bottom line jest taki, że robiliśmy takie małe doświadczenie rozdając pendrive, no i później monitorowaliśmy, co się z nimi działo i bardzo wiele z nich dało nam sygnał, że kto się po prostu podłączył później. Ono nie miało żadnego innego celu, tylko taki. I stwierdziliśmy, że założymy firmę, która zajmuje się bezpieczeństwem cybernetycznym.
03:48
Założyliśmy. Jeszcze tylko chcę doprecyzować, że nie nazwali ulic Mordorem, tylko Tolkiena i Gandalfa. Rzeczywiście są tam ulice. Naprawdę?
03:56
Tak bardzo się przejęła nazwa Mordorem. Pięknie. Jest też gdzieś Obi-Wan Kenobi'ego, z tego co pamiętam, ale to nie w Warszawie, natomiast kiedyś może tam pojadę. Natomiast te działania związane z bezpieczeństwem cybernetycznym obnażyły w którymś momencie to, że ta kwestia dzieci jest absolutnie, czy była wtedy, niezagospodarowana. Ona nadal ma pewne braki i nadal te okulniki, które są dostępne i To, jak system edukacji prowadzi, jest nadal wybrakowane. Jest lepiej, ale nadal tego brakuje.
04:28
No i wtedy dość silnie mnie to zmotywowało do zrobienia po prostu czegoś dobrego. W takim prostym rozumieniu słowo, najprostszym chyba nawet, rozumieniu słowo dobre. No i to dobre sprawiło, że napisałem wtedy taki program dla klas 1, 3, 4, 6, 6+, dla rodziców, dla nauczycieli. I powiem Ci, że chyba jedna z najsmutniejszych rzeczy, która się zmieniła na przestrzeni tych lat, Nie mam już z kim używać 1-3. To są te same dzieci w tym samym wieku, Ale ten program, który był interesujący dla klas 1-3 te kilka lat temu, teraz jest po prostu nieinteresujący.
05:05
Teraz trzeba zacząć od 4-6, bo te dzieci są wiele dalej w tej technologii. I to jest bardzo zastanawiające, bo one nadal mają 7 lat, tak jak miały te 7 lat kilka lat temu, ale poziom rozpoznawalności aplikacji czy logotypów aplikacji takich jak TikTok, YouTube jest po prostu na poziomie 90-80% z mojego doświadczenia.
05:29
I to jest dość zastanawiająca kwestia. I dlatego czuję, że nadal trzeba to robić, że nadal trzeba edukować w tym zakresie rodziców, dzieci, nauczycieli.
05:38
Jak pracujesz z dziećmi, z młodzieżą w tym zakresie, czego uważasz, że dorośli nie rozumieją o ich świecie, jeśli chodzi o korzystanie z technologii? Bo domyślam się, że my sobie mamy jakieś tam zakrzewione postrzeganie tego, co te dzieci tam robią w internecie, z AI-em, w social mediach, natomiast ty jesteś tam hands-on i rozmawiasz z tymi dziećmi.
05:59
Czego ludzie nie wiedzą? Myślę, że to jest bardzo indywidualna kwestia.
06:04
Rzeczy, które dotyczą dzieci, nauczycieli i rodziców, to tak jak ja przeszkoliłem, myślę, z 16-17 tysięcy osób w tym kluczu, nie ma dwóch takich samych osób, dwóch takich samych rodziców, dwóch takich samych dzieci, nauczycieli, więc to jest bardzo indywidualne. Ale jeżeli miałbym spojrzeć na to tak z takiego helikopter view, z takiego parasola, to ten rozbrat bardzo często jest między tym, gdzie dzieci faktycznie w tej technologii, w tym internecie są, a gdzie rodzicom się wydaje, że są. I to też trochę działa tak, że bardzo często, czy może nie bardzo często, ale część rodziców w momencie, w którym ustawi filtr rodzinny albo zrobi jeden czy dwa kroki w stronę zabezpieczenia swojego dziecka w internecie, potrafi zabdykować z tej roli, potrafi jakby stwierdzić, że już zrobiło to, co mogło.
06:54
I zamiast opierać się na czymś, co dla mnie jest bardzo ważne, czyli partner edukator w tej drodze, przechodzi trochę do takiego stylu nadzorca-regulator. I to jest duży problem. I kolejna rzecz, którą widzę i która mnie bardzo mocno straszy tak naprawdę, to to, że jak zapytasz dzieci... Czy poszłyby do rodziców, żeby powiedzieć, że coś się wydarzyło, to dzieci powiedzą, że nie, bo zabiorą im rodzice telefon, internet itd. I ten brak zrozumienia jak silną karą, czy jak dużym demotywatorem, żeby przyjść i powiedzieć, mamo, tata, coś się stało, jest to, że ten telefon czy ten internet może być zebrany, to jest bardzo ważny element.
07:37
temat, bo jeżeli nie dasz dziecku, nie nauczysz dziecka, jak ma zostać samodzielny w internecie, nie będziesz tym partnerem, edukatorem, tylko będziesz właśnie tym nadzorcą, regulatorem, To ten nadzór i regulacja będą obchodzone tak samo, jak były obchodzone oceny w Librusie. To Librus, nie wiem czy wiesz, to jest ten taki program do znęcania się nad dziećmi. Żartuję oczywiście, ale to jest do monitorowania ocen, obecności i tak dalej. I rodzice mogą to podglądać. I ten, że system, który wyświetlany był na samym początku po prostu w przeglądarce, dzieciaki nauczyły się, jak zmieniać oceny.
08:09
Tak, żeby wiesz, tam... Otwierasz sobie okno przeglądarki, w odpowiednim miejscu zmieniasz ocenę, no i mama patrzy, że jest piątka, a tak naprawdę piątki nie było. I to jest też, wydaje mi się, istotne, że ta różnica w zrozumieniu tak naprawdę tego, że jeżeli nasze dzieci będą się bały do nas przyjść, żeby powiedzieć, że coś zrobiły źle w internecie, jeżeli te dzieciaki będą się bały przyjść do dorosłych i powiedzieć, że coś im grozi, bo z drugiej strony będzie kwestia utraty dostępu do znajomych, utraty tak naprawdę tej dużej części życia, które one w tych telefonach mają, było nie było, jest super ważne.
08:46
Ale wisienką na torcie jest to, że wydaje mi się, że rodzice zapominają, że mają dużą sprawczość w tej kwestii, wiesz?
08:55
Ja bym nawet sugerował, że mają zdecydowanie większą część sprawczości. Że te dzieciaki boją się przyjść, ale kto zarządza tymi dzieciakami, kto je wychowuje, kto z nimi rozmawia bądź nie rozmawia. Tam jest ogromna przestrzeń do tego, żeby ten rodzic rozbudował tą komunikację i bezpieczną komunikację w ten sposób, żeby to dziecko się nie bało, nie miało się czego bać. Słuchaj, 8 lat i 5 miesięcy. Tylko chciałbym zaznaczyć, że łatwo mi mówić jak miałem dzieci.
09:21
No, to znaczy, okej. Ja zaraz do tego nawiążę. Zapiszę sobie, żeby mi to nie uciekło. Osiem lat i pięć miesięcy. To jest moment, w którym dzieciaki dostają swój pierwszy telefon w Polsce.
09:30
Średnia. Średnia, tak, tak, oczywiście.
09:33
No i jak to koreluje z badaniami, które pokazują, że przed dwunastym rokiem życia takie urządzenie tak naprawdę negatywnie wpływa na rozwój dziecka? Czy może prowadzić do tego, że dziecko później będzie miało wyższą szansę na wpadnięcie w depresję, będzie się mocniej porównywało? Ten działanie tych aplikacji czy świata technologicznego, które ten telefon wnosi, bo to jest jednokierunkowa, jak już dasz ten telefon, to później bardzo ciężko jest go odbierać albo zabrać w ogóle. To jak te 8 lat i 5 miesięcy versus potwierdzone badania naukowców, lekarzy, pediatrów, którzy mówią 12?
10:10
I to, co mówiłeś, że możesz mówić z perspektywy osoby, która nie ma dzieci...
10:20
Partner-edukator to jest bardzo trudna ścieżka, która jest na początku o wiele trudniejsza niż nadzorca-regulator. Więc na początku będzie trudniej, ale później będzie łatwiej.
10:30
Ja się o tym opowiadałem i zastanawiałem się nad tym, że to brzmi bardzo dobrze i jak ty się tego słuchasz, myślisz sobie, no tak, oczywiście, to jest lepszy pomysł. Kurczę, to powiem nawet trochę truizm. Natomiast do tego trzeba mieć umiejętności komunikacji i wiedzę na temat technologii.
10:47
I wiedzę już bardzo dużo rodzice mają. I to jest kolejna rzecz, którą chciałbym podkreślić. Ta sprawczość leży też w tym, że rodzice wiedzą bardzo dużo. Tylko ta wiedza jest u nas posegregowana między czarną wołgą albo czarnym BMW, do którego nie wolno wchodzić. Jak ci ktoś mówi, że ci pokaże pieski, bo ma je w samochodzie albo w piwnicy, to masz tam nie wchodzić. Internet nie wymyślił jakiejś dramatycznej ilości nowości, jeżeli chodzi o oszukiwanie ludzi. Internet jest platformą, która przez swoją konstrukcję i przez dostępna aplikacja, anonimowość itd.
11:19
ułatwia niektóre mechanizmy, ale te mechanizmy są stare jak świat. Stare jak świat. No bo zobacz, jeżeli ci opowiem historię, że jest sobie dziewczynka, która się nie posłuchała mamy, poszła nie tą ścieżką, którą powinna, spotkała na swojej drodze negatywną osobę, która ją okłamała, wyciągnęła z niej informacje, wykorzystała te informacje przeciwko członkowi rodziny, starszemu członkowi rodziny, to to jest czerwony kapturek. A to wszystko można przełożyć na to, co się teraz dzieje w internecie i na to, jak cała ta internetowa czy technologiczna rzeczywistość To nie jest tak, że musisz znać wszystkie słowa, że musisz wiedzieć, co to jest grooming, że musisz wiedzieć, co to jest phishing, spam, że musisz wiedzieć, że istnieje coś takiego jak dark patterns albo te top 10 najważniejszych elementów, które sprawiają, że nie panujesz nad tym, jak konsumujesz media społecznościowe.
12:12
Wystarczy, żebyś potrafił wprowadzić w swoim życiu balans. Wystarczy, żebyś chciał znaleźć alternatywę dla tego czasu, które ty spędzasz przed ekranem albo dzieci. Ja miałem taką sytuację w jednej szkole, że tam była wielka miłość do gry w czołgi, takie internetowe czołgi. World of Tanks? Tak jak powiedziałeś. A zaczęła się wielka miłość do wspólnego składania modeli plastikowych.
12:37
po sugestii, żeby pójść po prostu w tym kierunku, że skoro oni to lubią, to przedłużcie to, bo to jest taki jeden z mechanizmów, które masz wykorzystywać, żeby przedłużyć zainteresowanie dzieci tym, co one w tym świecie technologicznym pokazują albo manifestują wręcz i w tym, żebyś zrozumiał, że możesz to wykorzystać. Ale rodzice mają naprawdę dużo tej wiedzy, tylko ją trzeba po prostu ustrukturyzować.
13:01
I po to ja też to robię, żeby mogli z niej korzystać. Te 400 rolek, które znajdziesz na moim Instagramie, czy x poradników, czy nawet dokumentów, które możesz sobie stamtąd pobrać, są istotne z tej perspektywy, żeby właśnie dawać rodzicom przestrzeń, w którym oni sobie tę wiedzę ustrukturyzują. Ale oni w dużej mierze już ją mają. Ustrukturyzować. Co masz na myśli używając słowa ustrukturyzować?
13:29
Pamiętasz, jak mi powiedziałaś, że to, co mówię, to trochę jest takie, że kurczę, faktycznie, jakby to jest trochę takie oczywiste. No to tam jest miejsce...
13:35
Nie, to sugerowałem jak coś.
13:38
Okej, ja nie myślę o tym pejoratywnie. Ja myślę o tym w pozytywnym aspekcie, że pokazywaliśmy to z perspektywy takiej, że jak tak sobie słuchasz i mówisz, okej, to brzmi faktycznie dobrze, to jest w sumie trochę, ja nawet użyłem takiego określenia, że to trochę taki truizm, tak? Natomiast... To jest miejsce, w którym nie wiesz, co zrobić z wizerunkiem swoich dzieci. Nie wiesz, jak podejść do tego wizerunku swojego dziecka, czy powinieneś się zgadzać, czy nie powinieneś się zgadzać. To po obejrzeniu tych materiałów, a jeżeli masz czas po przeczytaniu tych materiałów, będziesz miał...
14:11
ugruntowaną wiedzę, która wcześniej gdzieś tam ci się kołatała po głowie. To jest takie miejsce, w którym możesz sobie ustrukturyzować kwestię tego, jak podejść do samodzielności. Przeczytasz o tym, że jeżeli zrobisz event zdania dziecku pierwszego telefonu i to będzie dla niego nagroda, to nie dziw się później, że to dziecko będzie traktowało to jako jego przedmiot, który jest jego, do którego ty już nie masz prawa. I tam są takie rzeczy, które One nie otwierają jakoś bardzo szeroko oczu.
14:42
Nie chciałbym umniejszać ten materiał, który produkuje, bo w niektórych sytuacjach tak jest. Ale te materiały pozwalają ci zrozumieć, że wiesz. Zrozumieć, że nie jesteś tak daleko, że nie jesteś w jakimś totalnym kosmosie. Mimo tego, że ten rozbrat między rodzicami a dziećmi zawsze będzie. W kwestii miejsca w technologii, w kwestii konsumpcji technologii, w kwestii zrozumienia technologii, prędkości pobierania tej technologii. Ja nie chciałbym powiedzieć, że mózgi działają jak te routery, które tam pikały i były podłączane do telefonów i blokowały mamie możliwość zadzwonienia do koleżanki, a mózgi dziecięce konsumują szybciej.
15:16
Ale ta technologia, która jest wytwarzana, jest wytwarzana non stop do młodszych pokoleń. Ale tutaj ciekawy wchodzi AI. Natomiast o tym to pogadamy jeszcze pewnie za chwilę.
15:26
Wróciłbym chyba do tego pytania, które Ci zadałem na początku, bo nie weszliśmy w nie głębiej odnośnie tego, co widzisz, jak pracujesz z dzieciakami, jak one podchodzą do internetu, z czego korzystają, jak to rozjeżdża się z tym, jak my postrzegamy, jak one korzystają z internetu i technologii.
15:43
Wiesz co, dzieci korzystają z internetu i z technologii, czy na to spojrzysz statystycznie, czy pogadasz z dzieciakami, dzieciaki szukają tam nauki i szukają tam odpowiedzi na to, co je nurtuje. Jest dużo ciekawości, jest bardzo dużo rzeczy, które chcą zapytać, żeby odrobić lekcje. Jest niestety trochę tego, że odrabiają lekcje, że internet odrabia lekcje za nie, co ma swój negatywny wpływ. Jest też bardzo dużo zadawania pytań, których nie zadadzą rodzicom z różnych powodów.
16:16
Jednym z pierwszych materiałów, który napisałem, myślę, że 10 lat temu, może 8 jak się tym zajmowałem, było wyprzedzić Google'a. Dosłownie tak się nazywał artykuł. Teraz powinniśmy dopisać rozdział wyprzedzić AI, no bo ten Google jest już jakby, nie jest tym głównym przynoszącym, znaczy jeszcze jest, ale to będzie się coraz bardziej zmieniało. Dzieci bardzo chętnie korzystają ze sztucznej inteligencji, żeby uzyskiwać odpowiedzi na pytania, których nie zadadzą dorosłym, rodzicom czy najbliższym dorosłym w swoim życiu.
16:42
Zresztą to teraz się już i tak rozjeżdża, bo w tym momencie, jak wpisujesz zapytania w Google'a, to i tak dostajesz overview z AI, nie?
16:51
Tak, od razu dostajesz odpowiedzi od modelu. Ale dzieci też szukają tam nauki języka, rozrywki na najróżniejszych poziomach. Niestety też, jak pokazują badania, dzieciaki mają dostęp, bardzo często w żaden sposób niemoderowany przez rodziców, do pornografii, do rzeczy brutalnych, do patostreamów. I zobacz, jeżeli my nie jesteśmy sobie poradzić w stanie z tym, jak konsumujemy internet i jaką część w naszym życiu potrafią ukraść tak naprawdę media społecznościowe, to dlaczego wierzymy, że dzieciaki będą potrafiły to zrobić?
17:25
I ta ekspozycja dla nich na nich też jest dużo większa.
17:28
I w tym raporcie jest konkretna informacja, że 44% osób życzyłoby sobie, żeby żyć w świecie bez social medów i tak korzystają z social medów. I teraz jak próżymy ten mózg dzieci, no to jak one mają sobie z tym radzić?
17:39
To jest trochę tak, że z tych mediów społecznościowych trudno jest wyjść. One są skonstruowane tak, że się będą sobie przypominały, one są skonstruowane tak, że te wszystkie dark patterns, nie musimy ich teraz omawiać, ale generalnie konstrukcja tych mediów społecznościowych jest taka, żeby cię nie wypuścić. żeby ci kołatały gdzieś się w głowie, żebyś tam wracał, wracał i wracał. I jeżeli tak to wygląda u osób nawet dorosłych, tych najmłodszych dorosłych, ale też nie bardzo dramatycznie się różni od tych starszych dorosłych, to nagle się okazuje, że...
18:13
że dzieciaki są praktycznie bezbronne. Te mechanizmy są jeszcze bardziej wciągające i jeszcze bardziej wciągają dzieci za rękę do internetu. Czy do technologii, czy do tak naprawdę utraty uwagi, czy do tego, żeby tę uwagę kraść po prostu dzieciom. Kolejnym, niekończącym się materiałem. No bo tak naprawdę nie da się wyscrollować teraz shortsów, ani Instagrama, czy jakiegokolwiek endless feedu, który przewijamy. Albo aplikacje, które Mają jak wół w regulaminie, że są od 13 roku życia, korzystają z nich dzieci i w tych aplikacjach masz na przykład strik tak zwany, czyli jeżeli codziennie byśmy coś do siebie wysłali albo jakiś film czy coś, no to ta nasza znajomość rośnie.
18:56
A tam nagle wbija się ostrym nożem aplikacja w stylu Bump, która pokazuje, gdzie dziecko jest na mapie. Gdzie ja mogę sobie wejść na profil danej szkoły, która jest na mapie i zobaczyć, jakie dzieci, bo dzieci tam pokazują swoje profile, tam są, gdzie te dzieci się poruszają. Mogę się do tych dzieci odezwać. To jest kolejny touchpoint, który po prostu daje dostęp. A dzieci, żeby budować swoją popularność, a bardzo często widzą, że popularność...
19:25
czy właściwie wzorce, które widzą, na jakiej zasadzie budować tę popularność. Już pomijam etykę, one są po prostu niebezpieczne. Więc jeżeli mnie pytasz, z czego dzieciaki korzystają, żeby domknąć to pytanie, też i odpowiedzieć ci precyzyjnie. Dzieciaki będą korzystały z takiego internetu, jak rodzice im udostępnią. Jeżeli rodzice im udostępnią internet, który jest w 100% wolny od wszelkich zawodów, od wszelkiej blokady, no to będą się poruszały po całym internecie, jaki możesz sobie wyobrazić z jego najczarniejszymi, najbielszymi i wszystkimi innymi elementami.
19:58
Ale przecież dzieciaki mają dostęp w wielu innych miejscach do internetu niż tylko w domu, więc tak właściwie nawet jeśli będą miały tam jakiekolwiek ograniczenia ze strony rodziców, to sobie pójdą do kolegów i wezmą ich telefon albo zrobią cokolwiek innego.
20:09
I tak i nie, bo widzisz, jeżeli jesteś partnerem, edukatorem i powiesz dziecku, Dlaczego wprowadzasz ten filtr, który ma chronić to dziecko przeciwko temu, co internet może przynieść do jego życia? To jest to zupełnie inna rozmowa niż dostajesz informację, że zablokowałem ci te i te strony, żebyś nie mógł na nie wchodzić. Efekt jest dokładnie ten sam, tylko jest zupełnie inna retoryka. I teraz dziecko, które ma zablokowane, prędzej pójdzie do sąsiada albo odblokuje sobie telefon babci niż dziecko, które wie, dlaczego to zrobiłeś.
20:43
Bo ten element partner-edukator ma właśnie ten element edukacyjny, a ten nadzorca-regulator.
20:52
Nie w ogóle mi nie przeszkadza, bo ja zastanawiam, myślę, że tam jeszcze musi być zaufanie do tego. Partner, edukator, ale autorytet tam jeszcze powinno być dodane, bo dziecko musi wierzyć, że to, co ten rodzic powiedział, że oglądanie pornografii w wieku od X do X niesie ze sobą konkretne konsekwencje, dziecko musi to kupić. Więc tam musi być zaufany.
21:11
Tylko musisz z nim też rozmawiać, bo jeżeli rodzice odkładają ten temat na nie wiadomo kiedy i nie rozmawiają z dziećmi na te tematy, to dzieci zaczynają pytać Google'a albo sztucznej inteligencji w dzisiejszych czasach. Więc to też jest kwestia znalezienia na to czasu, żeby porozmawiać z dziećmi o tematach w odpowiednim momencie. I to jest też chyba trochę ta różnica, że rodzicom czasami się wydaje, że dzieci w tym internecie jeszcze hasają między kucykami i jednorożcami.
21:35
a ten internet może skutecznie dzieci z tych kucyków jednorożcy wynieść, przenieść w zupełnie inne miejsca. Szczególnie jeżeli dzieci nie odebrały od rodziców takiej nauki, co zrobić, jak zobaczysz coś negatywnego. Ja zrobiłem taki dokument wakacyjny umowy o samodzielności cyfrowej i w tym dokumencie jest dość wyraźnie... To nie jest najprostszy dokument, on wymaga przejścia przez niego razem z dzieckiem i tam możesz ustawić bardzo wiele interesujących, czy może nie ustawić, ale wpisać sobie bardzo wiele interesujących aspektów, które przy okazji uczą.
22:10
które przy okazji zwracają uwagę na to, jak funkcjonować w tym świecie cyfrowym. I to buduje tą samodzielność. Bo autorytet rodzica jako taki generalnie w którymś momencie się skończy. I on się kończy różnie. Ja na przykład to widzę, że klasy 1-3 w kwestii cybernetycznego bezpieczeństwa mógłbym przekazać nauczycielkom materiały i one by to lepiej czy gorzej zrobiły. Nawet teraz. Ale klasy 4-6, jak nie wiesz, o czym mówisz, to cię po prostu rozjadą. A 7-8, jak ich nie będziesz w stanie obudzić, to są takie leżące na biurkach, niezainteresowane albo wszystko wiedzące o posy bardzo często.
22:45
Więc autorytet dorosłego, a już na pewno rodzica w którymś momencie po prostu, wiesz, jeżeli nie jesteś ekspertem w tym, co mówisz i nie wiesz o tym, co mówisz, nie jesteś im w stanie pokazać, że rozumiesz ich miejsce w tej technologii, to jest słabo. Dlatego to trzeba budować od najmłodszych lat i zaczynać jak najwcześniej.
23:02
No bo później zobacz, mamy raport, który nam wyraźnie pokazuje, że osoby z wysoką higieną cyfrową, a tej higieny cyfrowej powinieneś się uczyć w momencie higieny dłoni i jamy ustnej, mają wyższy dobrostan. Realnie czują się lepiej w swoim życiu dzięki temu, że mają wdrożoną tą higienę cyfrową. Ale czekać na to, że szkoła to zrobi, to trochę za późno, to lepiej jest robić z dziećmi w momencie, w którym one zbliżają się do technologii.
23:32
a zbliżają się bardzo wcześnie. Wyglądasz na zaniepokojonego.
23:37
Myślę sobie, analizuję to, co mówisz i zastanawiam się, jak to ugryźć, więc nie. Opowiadasz o tym wyższym dobrostanie czy lepszym dobrostanie, zastanawiam się nad tymi zagrożeniami, jakie z tego płyną, czyli że jeśli nie będzie się wprowadzało żadnej higieny cyfrowej, Jakie mamy zagrożenia? Bo to rozumiem, że będą zagrożenia z zakresu i takiego zdrowia psychicznego i będą zagrożenia ze strony ludzi, którzy chcą skrzywdzić takie dziecko.
24:05
Wiesz co, to jest trochę tak, że u podstaw higieny cyfrowej warto, żeby leżał balans. Żebyś potrafił jakby... żyć w świecie zarówno cyfrowym, jak i analogowym. Dla nas ta granica jest dość łatwa, dla nas, dla ludzi dorosłych. Albo ja jestem 84. rocznik, no to dla mnie różnica między byciem online i offline była dość wyraźna, no bo moje internety zaczynały się od pikającego routera, blokowania mamie telefonu, już ci o tym mówiłem. Dla dzieci, które urodziły się w świecie, w którym technologia istnieje 247, to już nie jest takie oczywiste.
24:38
Dla nich ten świat online, offline, trzeba im pokazać, że ten świat się trochę rozgranicza i że ten świat analogowy potrafi być równie interesujący, co świat cyfrowy. Bo świat cyfrowy jest stworzony tak, żeby był interesujący, żeby cię nagradzał, żeby cię wciągał za rękę. A pójdź sobie później na plac zabaw między tymi nowymi, zbudowanymi blokami, które się składa z jednej huśtawki, piaskownicy dwa na dwa i tyle go widzieli. Rozumiesz, co mi chodzi? Więc ten moment, w którym ta higiena cyfrowa jest wprowadzana i ten moment, w którym ona powinna wejść w życie, jest po to, żeby, jak najwcześniej, jest po to, żeby cię nauczyć zarówno tego balansu, też żeby cię nauczyć mechanizmów, których używają osoby, przed którymi powinieneś się faktycznie wystrzegać.
25:24
Że jeżeli ktoś mówi do ciebie, niech to będzie nasza wspólna tajemnica, twoi starzy ci nie ufają naprawdę, nie pozwalają ci zainstalować tej gry, masz kontrolę rodzicielską, daj, ja ci to wyłączę, a tu masz kod do GTA, Rozumiesz? To to są mechanizmy. To nie jest bycie sympatycznym. To, że ktoś ci mówi, weź mnie odpisz szybko, muszę teraz wiedzieć, to jest mechanizm. To jest jakby nauczanie takich mechanizmów, które my znamy z własnego życia. No przecież telezakupy mango. Nie wiem, czy pamiętasz. Polonia 1 i telezakupy mango.
25:55
Gdzie teraz zadzwoń, odbierz drugi karne. To jest jakby inne medium, ale ten sam mechanizm. Więc jeżeli nauczysz dzieci, że mogą odpowiadać nie... że to, że ktoś będzie niezadowolony z ich odpowiedzi, nie znaczy, że zrobiły coś złego, ale też przyjmiesz te wszystkie zasady do siebie i zaczniesz od siebie tą higienę, ten balans i te rzeczy, to później będziesz chronił dziecko na o wiele wyższym poziomie, bo nauczysz je, jak ma reagować na... a nie na konkretną, wiesz, na konkretny element, na konkretnego puzla.
26:27
Ono będzie widziało cały obrazek, a nie tylko jeden puzzle, który ma cztery łapki i jedną wklęsłość. Rozumiesz? Więc to jest jakby droga, która jest dla mnie bardzo istotna i dlatego tak bardzo się poświęcam temu zagadnieniu właśnie edukacji na najwyższym możliwym poziomie, ale też nie takiej, która ma budować w tobie poczucie, że jesteś zacofany w kosmosie i że ja mówię o całkach, a ty jeszcze zastanawiasz się, ile wynosi x, tak?
26:52
Jak sobie radzić z AI-em w takim razie? Nad tym się zastanawiam, bo teraz AI jest na tym etapie w żaden sposób nieustrukturyzowany. Czyli jeśli dziecko ma dostęp do któregokolwiek z modeli, to może z tym modelem rozmawiać o wszystkim, łącznie...
27:08
Jeśli chodzi o wsparcie psychologiczne, o wsparcie w trudnych momentach, takie dziecko może zapytać o wszystko i nie ma na tym żadnej kontroli. Łącznie z tym, że najprawdopodobniej może o jakichś pornograficznych tematach też z nim rozmawiać. I będzie normalnie odpowiadał, bo nie wie, że to dziecko.
27:21
Nie ma tam ograniczenia wiekowego. Tu jest bardzo dużo tematów. Są modele, które są nauczone tego, co mogą, czego nie mogą. I są to modele, na szczęście te najbardziej popularne, one coraz lepiej radzą sobie z tym, żeby nie wysyłać dzieci na samobójcze misje, albo żeby nie pokazywać dzieciom... Coraz lepiej sobie z tym radzą. No słuchaj, to jest generalnie tak.
27:42
Jakby tworzymy narzędzie... Najprawdopodobniej ten model nie wyśle twojego dziecka na samobójcze.
27:46
Najprawdopodobniej, no najprawdopodobniej, ale to nie ma, wiesz, to nie ma na co w tej chwili rozwiązania. Jeżeli...
27:55
Znaczy nie, jest. I takie przypadki się dosłownie zdarzają.
27:58
Zdarzały, tak. Bardzo teraz jest ich pewnie mniej, ale to znowu zależy od modelu, zależy od kraju, zależy od sposobu, w jaki to dziecko konsumuje, zależy od tego, ile to dziecko opowiada temu modelowi sztucznej inteligencji. Więc to jest dramatycznie złożony temat. To jest at the end of the day algorytm. I ja przygotowując się do spotkania z tobą, odpisałem sobie, że co dostanie osoba, jeżeli będzie właśnie, pytanie było o tym, co dostanie osoba, która będzie właśnie z tym modelem rozmawiała, szczególnie w kwestii wsparcia. I ja napisałem, że dostanie w twarz coś, co jest pozbawione empatii.
28:32
Literalnie. Dostanie algorytm w twarz pozbawiony empatii. Też nieszczerą odpowiedź, bo modele AI są stworzone tak, one nie mają empatii, one nie myślą. One są stworzone w oparciu o algorytmy i o to, co mają ci odpowiedzieć, bo czego się nauczyły, bo taką odpowiedź postrzegają jako zazwyczaj pozytywną w rozumieniu tego, że ty pozytywnie ocenisz ich odpowiedź.
28:56
I dłużej będziesz z nimi rozmawiał.
28:58
I dłużej będziesz z nimi rozmawiał. Więc jeżeli na przykład weźmiesz smsy z jakimś chłopakiem albo z jakąś dziewczyną i wrzucisz i zadasz sztucznej inteligencji pytanie, czy on, ona kłamie?
29:07
to sztuczna inteligencja nie przejrzy ich tak zero-jedynkowo pod kątem, wiesz, nie wiem, logiki i tak dalej. Nie użyje empatii, bo nie umie. I wróci do ciebie z odpowiedziami, które... Ona będzie szukała tego momentu, w których są jakieś nieściśłości, niejasności. I ci powie, twoja intuicja cię nie zawodzi. Faktycznie, mogłabym zinterpretować to w ten i w ten sposób. Albo możesz interpretować w ten i w ten sposób tą wypowiedź. I co więcej... Co nie będzie kłamstwem.
29:34
Co będzie odpowiedzią na twoje pytanie zadane w odpowiedni sposób? Wiesz, jeżeli byś poprosił o przeanalizowanie wszystkich odpowiedzi i nie dodał tam pytania, czy ta osoba kłamie, no to jakby mógłbyś dostać zupełnie inne wyniki. Zresztą możemy zrobić takie dziewczyny.
29:49
Ja robiłem sam takie rzeczy, więc wiem, jeśli wrzucisz to do różnych modeli, też innych rzeczy się dowiesz. Dokładnie. Jeśli zadajesz pytania tendencyjne, dostajesz o tę tendencyjną odpowiedź. Jeśli wrzucasz rozmowy bez niczego, to to jest ten nieskuteczniejszy sposób, bo on wtedy daje ci analizę tego, co widzi, bez kontekstu.
30:04
A teraz bądź szczery. Możesz poprosić model sztucznej inteligencji, żeby cię odpowiedział na pytania, a później by napisać, a teraz bądź szczery. Tylko co on rozumie przez hasło szczery, bo to też jest, wiesz...
30:14
Napisać, daj mi różne perspektywy. Daj mi perspektywę, która będzie potwierdzała to, że ta osoba kłamie. Daj mi perspektywę, że ta osoba nie kłamie. I wtedy porównywać, ale nie można tego oczekiwać od dziecka.
30:26
I teraz zobacz, poświęciliśmy ostatnie parę minut na taki mały tutorial, jak dobrze rozmawiać ze sztuczną inteligencją. I dobrze jest poświęcić takie parę minut na rozmowę z dzieckiem, na rozmowę z osobą, która w ten świat wchodzi, ale też z seniorem, który w tym świecie sztucznej inteligencji też poszukuje bardzo często najróżniejszych rzeczy. I to jest w ogóle ciekawe, bo w tym raporcie PKO jest bardzo... interesująca chyba dana, która przykuła mnie najbardziej. To jest tylko mój wniosek, bo musielibyśmy pewnie napisać kolejny raport, który by to pogłębiał.
30:57
Ale tak jak były dość duże różnice między najmłodszą a najstarszą grupą w tym raporcie pod kątem konsumpcji, pod kątem powodów, dla którego sięgają po technologię, czy ilości czasu spędzanej w tej technologii, to jeżeli chodzi o to, że AI wspierało w takim...
31:16
przyjacielskim niemalże znaczeniu, w takim, że rozmawiali z nim, żeby poszukiwać drugiej osoby do rozmowy, to to było bardzo blisko siebie. Najmłodsza i najstarsza grupa. I u mnie to zrodziło takie pytanie, czy my nie pukamy trochę do bram samotności tą najmłodszą i najstarszą grupą, która rozmawia ze sztuczną inteligencją.
31:37
Najmłodsza grupa, do czego się odnosisz? Do jakich widełek? 18-24.
31:42
A najstarsza była 50+. Bo to byli ludzie dorośli, nadal ludzie dorośli.
31:54
Ja nie chciałbym, żeby ten cały odcinek był zdominowany przez dzieci, dzieci, dzieci, rodziców. Ale prawda jest taka, że te moje doświadczenia pokazują, że dzieciaki też szukają sztucznej inteligencji, czasami oparcia. Czasami łatwiej im jest zapytać o coś sztucznej inteligencji niż rodziców, bo bycie rodzicem naprawdę nie jest łatwe. i czasowo, i cierpliwościowo jest to wyzwanie. Ale naprawdę warto pomyśleć o tym, żeby ta sztuczna inteligencja nie była takim pierwszym miejscem, które dzieci pytają po prostu.
32:30
Da się tego uniknąć? W ogóle ja się nad tym zastanawiałem. Mi się wydaje, że nie da się tego uniknąć. W sensie sztuczną inteligencję masz zawsze na wyciągnięcie ręki. z rozbudowanymi, pięknymi odpowiedziami na każdy temat. Nawet jeśli załóżmy, że dziecko jest w domu i myśli sobie, zastanawiam się nad jakąś rzeczą odnośnie czegokolwiek. Na razie nie będę wymyślał żadnego przykładu. I idzie do daty, bo nie to mamy i zadaje to pytanie i tam dostaje jakąś dawkową odpowiedź albo nawet delikatnie rozbudowaną odpowiedź. Później myśli, a co pytam, ejaja. I pyta ejaja i dostaje tą przepiękną odpowiedź, może kontynuować i kontynuować tą rozmowę przez godzinę i naprawdę się czegoś dowiaduje, to ciężko jest rywalizować z tym rodzicowi.
33:08
Bo na początku jest trudniej, ale później będzie łatwiej. Pamiętasz, jak o tym mówiłem?
33:12
Ja nie wiem, czy będzie łatwiej. Ja mam co do tego wątpliwości.
33:17
Jeżeli przygotujesz dziecko do samodzielności i...
33:19
Ewentualnie będzie tak, że to dziecko po prostu będzie skutecznie korzystało z tej technologii, ale ja nie sądzę, że to będzie tak, że to dziecko przestanie, bo ono nawet nie powinno przestać korzystać z tej technologii.
33:28
Ale ja nie chciałbym... Nie, nie, nie. To żebyśmy wyjaśnili jedną rzecz.
33:32
To, co przyświeca trochę odgórnie, to jest slow tech nad notech, czyli technologia w wersji takiej, która nie wpływa negatywnie na twoje życie, ale technologia będzie w twoim życiu. Zobacz, ja dzisiaj rano wychodząc z domu, zabrałem telefon, komputer, ale mój portfel jest gdzieś w biurku, mam nadzieję, ale ja go nie potrzebuję. Ja go nie potrzebuję, ja nie potrzebuję kluczyków od samochodu. Ja jak wracam do domu, to jak przejadę tym telefonem albo nawet się po prostu poznają, że jestem blisko drzwi, to te drzwi się otworzą albo zapytam mnie aplikację.
34:05
Rozumiesz o co chodzi? Technologia jest tak głęboko w naszym życiu i wchodzi do niego coraz głębiej. Ile masz rzeczy sam w telefonie, które jakbyś wyszedł z telefonem w kieszeni, to jesteś samowystarczalny. Masz tam pieniądze, masz tam dokumenty, masz tam możliwość kontaktu z innymi i ta technologia będzie pogłębiała miejsce w naszym życiu. Ja nie chciałbym teraz odchodzić od tego, o czym mówisz, ale generalnie dzieci będą korzystały z technologii w bardziej zaawansowany sposób niż my. Jeżeli z mojego portfela kluczy, dokumentów zrobiło się tak naprawdę jedno miejsca, niektórzy przenoszą je nawet do zegarka, to pytania, czy dzieci nie będą miały tego wszystkiego, wiesz, jakoś skonstruowane w postaci czipa, albo czy w tej jednej karcie nie będzie wszystkiego w zależności od tego, czego potrzebujesz.
34:52
Przecież mObywatel, wiesz, aplikacja, w której ja mam dowód osobisty, który jest akceptowany w większości, jeżeli już nie we wszystkich miejscach, jako legalny dokument, który identyfikuje moją tożsamość, które dzieci też podrabiały, żeby nie było. Na bardzo smartne sposoby, wykorzystując aplikacje internetowe. Więc to jest tak, że dzieci trzeba w zbalansowany sposób poznawać z technologią, ale właśnie jako partner, jako edukator, żeby te dzieci wiedziały, co później z tą technologią zrobić, a nie żeby to była technologia zakazu.
35:22
Co to za genialne dzieci, które podrabiały dowody w obywatelu?
35:26
Nie były takie genialne. Musisz na ekranie pokazać, że masz obywatela, że w jednym miejscu masz tylko zmienioną. Ja nie chcę mówić, jak to zrobić. Na pewno nie teraz i na pewno nie publicznie. Ale nie jest to dramatyczne, trudne, żeby podrobić plik graficzny i później osobie, która się nie zna, pokazać, że masz inną datę urodzenia. Nie skrobałeś żyletką legitymacji?
35:51
Nawet jeżeli. Możemy uznać, że żaden z nas tego nie robił. Mi bardzo szybko wyrosła broda, więc nie musiałem takich rzeczy robić, ale znam takie historie, że skrobało się tą ostatnią cyfrę roku urodzenia żyletką.
36:06
Albo się monetą pieczątkiem podbijało.
36:11
I różne inne rzeczy. Generalnie robiło się różne rzeczy, ale wiesz, jeżeli przygotujesz dziecko na bycie w technologii, to to dziecko będzie w tej technologii sprawniejsze i bezpieczniejsze. Jeżeli zakażesz dziecku technologii albo będziesz robił to na zasadzie takiej, że wyrwiesz kabel ze ściany, zabierzesz po prostu telefon, nie pogadasz z dzieckiem o tym, że za pięć minut kończymy, to też czasami pokazujesz swój brak zrozumienia w temacie. Drodzy rodzice, jeżeli tu jesteście, są gry, których się nie da zapauzować. Naprawdę są.
36:42
I warto czasami ustalić z dzieckiem zasady. Ale też, kurczę, ułożyć zasady samemu sobie. Bo jest też trochę tak, że pierwsza szkoła hejtu to jest samochód, korek, inni kierowcy. Pierwsza szkoła hejtu to jest posiedzenie...
36:59
Jeżeli dziecko, które wieziesz do szkoły, słyszy, jaki ten kierowca obok ciebie, to jest w ogóle i tutaj leci wiązanka, albo dziecko słyszy, że pracujesz z samymi klaunami, a później przychodzi z tobą na dzień otwarty do pracy i płacze ci na głos, mamo, gdzie są te wszystkie klauny, z którymi pracujesz. To żart oczywiście, ale mam nadzieję, że do sklejenia. Albo przy wigilijnym stole omawiamy polityków, a przy normalnym, regularnym obiedzie sąsiadów.
37:28
To jest pierwsza szkoła hejtu.
37:30
Nie dziwnego, że to dziecko później robi dokładnie to samo przeciwko swoim logicznikom. Albo jak dziecko widzi rodziców tak.
37:37
Rozumiesz, że tutaj po drodze jest ekran. I to nawet nie chodzi o to, że ten ekran jest po drodze, jak rodzice surfują po internecie, czy jak oglądają shorts w mediach społecznościowych. Tu chodzi o to, że ten ekran czasami jest jak to dziecko po raz pierwszy zjeżdża na zjeżdżalni, po raz pierwszy jeździ na kucyku, po raz pierwszy robi bałwana.
37:59
Co ma, że telefon, jak już go dosiągnąłeś?
38:02
Dawno, dawno temu, zaraz po tym, jak zniknęły dinozaury, było coś takiego, co się nazywało Blackberry. I to jest telefon z fizyczną klawiaturą. I to jest też telefon z fizyczną klawiaturą. On stoi na Androidzie, najnowszym oczywiście.
38:16
Czyli to nie jest jakaś super cyberbezpieczna cegła?
38:19
Nie, nie, nie. Tak to wygląda. Ja już na szczęście nie robię, znaczy nie na tym telefonie, nie robię już na tym telefonie, którego używam, powiedzmy, prywatnie i do robienia rzeczy właśnie... To jest super tak właściwie.
38:29
Dla kogoś, kto albo dla osoby starszej, idealne, albo dla kogoś, kto... Nic nie sugeruje. Moja...
38:36
Moja partnerka nie da mi żyć po tym starszej, ale wiesz co, no powiem ci tak, jak ten 10 lat wcześniej miałem ostatnie Blackberry, jak wziąłem ten telefon do ręki, to on po prostu wystartował jakby w moich rękach, pamięć mięśniowa się wbiła, jestem z niego bardzo zadowolony, nie robiąc mu reklamy, no ale to bardziej taki wiesz, trochę skop, nostalgia.
38:55
Jesteś pierwszą osobą, to nie jest, trzeba zamawiać gdzieś pewnie za granicę.
38:59
Tak, to nie jest polski telefon, to nie jest nawet europejski telefon, dlatego nigdy bym mu nie zaufał pod kątem jakiegoś dużego security, ale patrząc na to, jakimi samochodami teraz jeździmy radośnie, to wiesz... Będzie się automatycznie łączył z BYD.
39:18
Może, słuchaj, może, może, kto wie. Ja jakby nie na tym sprzęcie, ja też już jakby część tego mojego życia, gdzie było takie naprawdę tajne przez poufne, mam nadzieję, że już jest trochę za mną i się jakby nie spieszę tam z powrotem, więc... To jest trochę niebezpieczna robota, co?
39:37
Jak sobie rozmawiam z ludźmi, którzy pracują w cyberbezpieczeństwie, to mówię, że można się naciąć na ludzi, którzy będą chcieli się oddzięczyć.
39:43
Wiesz co, nie wiem, wydaje mi się, że robienie rzeczy, które mają w ten czy inny sposób wpłynąć na bezpieczeństwo, to zawsze masz tę drugą stronę barykady. Jeżeli twoja praca jest absolutnie neutralna, to chyba nie ma tych zagrożeń.
40:05
Żałuję, że nie zostałem lekarzem i nie rektuję ludzkiego życia. Bardzo bym chciał. Wtedy moim przeciwnikiem byłyby choroby i głupota ludzka. A teraz jest tak, że wydaje mi się, że z tych dziedzin cyberbezpieczeństwa to ta, którą ja robię, ma jednak taki mocno pozytywny wydźwięk.
40:22
Ja naprawdę staram się zrobić dobrą rzecz. Przy tym wszystkim, co się dzieje, ja naprawdę staram się robić takie dobre rzeczy. Takie, które są proste w zrozumieniu. I dlatego też mi się podobało to, jak ten raport powstawał, gdzie ja miałem bardzo dużo miejsca na to, żeby pomóc zadać te pytania. Nawet jeżeli one potwierdzają rzeczy, które są... Nie powiem, że nieodkrywcze, ale nawet jeżeli one są po prostu potwierdzeniem ważnych elementów naszego życia w technologii, bo tak jest z tym raportem.
40:53
On potwierdza ważne rzeczy, które trochę obnażają nasze życie w technologii, trochę zwracają uwagę na te najważniejsze punkty.
41:01
Jakie miałeś przyczucie, które później udało się potwierdzić dzięki temu raportowi?
41:06
Że nie będziemy w stanie raportować zgodnie z prawdą czasu spędzanego w internecie. Że nam się wydaje, że spędzamy go mniej. I mogę ci nawet powiedzieć, skąd moim zdaniem to się bierze. Bo jeżeli odpoczywasz... W tym raporcie bardzo interesująca dana była taka, że ludzie mówili, że sięgają automatycznie, co pokazuje, że sięgają po internet, telefon, media społecznościowa automatycznie.
41:33
Albo, że nie mają na nic innego siły.
41:36
To są ciekawe. 20% zasypiało z telefonem. Czy zdeklarowało, że kiedyś im się zdarzyło zasnąć z telefonem. To jest ciekawe o tyle, że Wykorzystanie technologii w naszym życiu, o którym już mówiliśmy, że poszło głęboko, tak się znormalizowało, że ty robisz zakupy w technologii, odpoczywasz przed technologią i trochę odkleja ci się to od tego, że używasz tej technologii w tym momencie. Ja oglądałem film albo serial.
42:07
I nie postrzegam tego tak, jakbym postrzegał siedzenie przed telefonem i robienie czegoś na nim fizycznie. Więc ta normalizacja tego czasu, który przed nim spędzamy, jest czymś, co udało się potwierdzić, odpowiadając na twoje pytania. I też to, że problem z odłożeniem albo sięganiem właśnie automatycznie po telefon będzie pokazywało, że ten problem w świecie dorosłych na różnych płaszczyznach czy w różnych grupach wiekowych istnieje faktycznie.
42:37
Bo istnieje faktycznie.
42:39
I teraz ktoś mógłby, tak sobie to wyobrażam, powiedzieć, no ale co z tego, mam wolne, to sobie siedzę na telefonie, o to ci chodzi. Tylko, że ludzie nie rozumieją, że ich mózg nie odpoczywa. Twój mózg jest non-stop bombardowany informacjami, a ty potrzebujesz odpoczęku choćby po to, żeby wpaść na nowe pomysły. A nie wiem, przez to robię coś w grudku. A pogadam z dzieckiem na przykład. Jeśli się nie nudzisz, jesteś cały czas przebłacowany, to nie wpadniesz na te pomysły.
43:02
Dzisiaj, dokładnie dzisiaj opublikowałem taką rolkę, w której wszystko zapominam, w której, wiesz, a non-stop albo mam muzykę w uchu, albo audiobook, albo jestem taki, boli mnie głowa i karka, jem z telefonem w ręku, wiesz, patrząc tak, albo, że jestem taki niewyspany, a później, wiesz, się zadobóg wie którejś w telefonie właśnie w łóżku, wiesz, jeszcze migam sobie tymi rzeczami przed oczkami. To jest też trochę tak, że Platformy społecznościowe są skonstruowane tak, żeby utrzymywać naszą uwagę.
43:33
I schematy, które tę uwagę mają utrzymywać, będą też wykorzystywały to, jaką ilość dopaminy wyprodukuje twój mózg, patrząc na te materiały. No ale żebyś dłużej tam siedział, to tego musi być coraz więcej. Więc jak na początku masz szczyptę cukru, użyjmy takiej metafory, To jeżeli nie zrobisz sobie przerwy i ten algorytm widzi, ile siedzisz i że siedzisz coraz dłużej, to z tej szczypty zacznie ci podawać łyżeczką, łyżką, łopatą, wiadrem.
44:03
I to jest faktycznie męczące. To jest męczące dramatycznie. I później jesteś taki zmęczony. I to też było widać w raporcie, że ludzie widzą i rozumieją, że marnują czas. Że mają poczucie, że zmarnowali czas się. I jednocześnie nie mogą przestać. I jednocześnie nie mogą przestać. I gorzej sięgają po telefon automatycznie albo ze zmęczenia.
44:23
Płan na koło.
44:24
To jest w ogóle jeden wielki eksperyment. Media społecznościowe i to, jak nas technologia traktuje, to jest naprawdę jeden duży eksperyment i my dopiero zaczynamy dochodzić do wniosków, które obnażają niektóre schematy, a i tak jeszcze je wypieramy i jeszcze dużo czasu minie, zanim je wyprzamy, że tak powiem.
44:39
Jak pracujesz z ludźmi, z rodzicami, dorosłymi, nauczycielami i dziećmi i oni biorą twoje rady i starają się je aplikować, jakie widzisz zmiany, o czym ci opowiadają ci ludzie?
44:54
Jedna szkoła mi napisała, że przestała absolutnie publikować zdjęcia dzieci na swoim Facebooku do promocji swojej placówki. Realnie to opublikowali jako statement swojej szkoły po spotkaniu ze mną.
45:05
I to z wyniku na jakie zagrożenia?
45:08
Panie, chronologicznie czy alfabetycznie?
45:10
Właśnie to jest dla mnie...
45:13
Jak ja czytam o takich rzeczach, to tak sobie myślę, kurde, czy oni nie przesadzają? Nie można publikować zdjęć klasowych?
45:19
Jeszcze do niedawna, każde zdjęcie, które było wrzucone do Facebooka, to nadal się dzieje, tylko już nie jest tak dostępne. Jakby ci się wolno ładował internet, to zanim by ci się załadowały te zdjęcia, załadowałyby ci się automatyczne opisy tych zdjęć wygenerowane przez metę. Są całe programy i całe grupy osób, i to nie są miłe osoby, to są zwyczaj predatorzy, którzy pobierają te zdjęcia na potęgę. Ale nie z przedszkola w Nowym Sączu przy ulicy Karolkowej, tylko zdjęcia dzieci, full stop.
45:50
To nie jest tak, że to są zdjęcia, że ktoś specjalnie się fatygował, żeby, wiesz, to przedszkole na Karolkowej oglądać, go nie obchodzi, gdzie ono jest. Interesuje go to, że tam jest dziecko. I te...
46:07
I to jest tak, że jeżeli to opublikujesz, to to zdjęcie każdy może sobie pobrać, każdy może zmodyfikować. I czy to się wydarzy, czy to się nie wydarzy? Ja bym nie zostawiał tego w ogóle, nie zadawałbym tego pytania, czy to jest możliwe, czy niemożliwe. Możliwe, dzieje się.
46:23
Twarze dzieci Do czego one są potrzebne tym ludziom? One są potrzebne do przyklejania do różnego rodzaju później contentu, który ma zmieniony kontekst, zmienione to, co widzisz na tym zdjęciu. Masz prawdziwą twarz dziecka doklejoną do nieprawdziwego ciała na przykład.
46:41
Czyli mówimy o jakiejś pornografii?
46:43
Po pierwsze, pornografia to jest bardzo złe słowo, bo na pornografię musisz się zgodzić. Więc generalnie raczej używa się już teraz określenia Child Sexual Abuse Material, czyli materiały seksualne wykorzystujące dzieci. I te materiały, one są bardzo... One są tworzone, ale to, co jest w ogóle interesujące, to w folderach predatorów nie zawsze są materiały, które pokazują nagość albo akty seksualne, ale jedzenie, pieluszki, kostiumy kąpielowe, rzeczy, które niekoniecznie, niekoniecznie, niekoniecznie są...
47:16
Zero jedynkowo seksualne.
47:18
I to jest w ogóle coś, o czym ty musisz pamiętać, że jedno to jest możliwość przerabiania tych materiałów. Czyli wysyłam moje dziecko do przedszkola, bądź do szkoły podstawowej. W przedszkolę, bądź szkoła podstawowa publikuje zdjęcie.
47:29
600, 800 miesięcznie na przykład.
47:32
Nie żartuję.
47:33
Pobiera te zdjęcia, wycina sobie twarze i nakleja te twarze na różnego rodzaju content.
47:38
Tak, to jest jedna z rzeczy, która się dzieje. Albo child abuse, sexual content, albo jakieś takie mniej seksualne zdjęcia. I to jest znajdowane normalnie w folderach takich osób.
47:46
Tak, i wszyscy też wiedzą, jakby zaczynają wiedzieć o twoim dziecku. Więcej. Był taki bardzo fajny film, w którym dziewczynka razem z rodzicami tam się zaczynało, że jechała po schodach, ruchony w jakimś tam shopping mallu. w jakiejś galerii handowej, przepraszam. I tam ktoś się z nią witał na zasadzie, cześć, jak się masz, a później przychodziła jakaś pani i mówiła wszystkie o najlepszego z okazji urodzin, a później, że świetnie jeździsz na tym kucyku, wiesz. Jakby my też tworzymy ślad cyfrowy tych dzieci i bardzo często odbieramy im możliwość samodecydowania za siebie. To jest udowodnione, że dzieci, których których zdjęcia są publikowane na lewo i prawo i nikt się ich nie pyta o zdanie, to później te dzieci mają większy problem z samostanowieniem o sobie.
48:28
Więc to jest kolejna rzecz.
48:29
Są na to badania? Tak.
48:31
I w tej chwili, jeżeli patrzysz na to z perspektywy tego, jak dzieciaki, ile tych zdjęć potrafi wejść... To jest niesamowite.
48:38
Czyli odbieranie kontroli za pomocą tego, że publikujesz kontent na temat swoich dzieci i pokazujesz rzeczy, na które te dzieci niekoniecznie wyrażają zgodę albo są jeszcze za nas w zbyt wczesnym etapie dojrzowania, żeby wyrazić w ogóle zgodę. Później te dzieci będą miały mniejszą kontrolę i mniejsze poczucie sprawczości w swoim życiu przez ten fakt. Czyli ten szarentynk realnie krzywdzi te dzieci.
48:58
Tak, jasne.
49:00
Ja tego nie wiedziałem.
49:02
W jakim sensie?
49:03
Nie wiedziałem o tej korelacji, czyli że jeśli dochodzi do tego szarentingu, to obniża poczucie sprawczości tego dziecka.
49:10
U niektórych dzieci tak. U niektórych dzieci korzystanie za wcześnie z mediów społecznościowych będzie prowadziło do depresji, będzie podnosiło ich możliwość... Tylko nigdy nie wiesz, czy to twoje dziecko? No nigdy nie wyszło to twoje dziecko, ale jakby ja bym jednak się trzymał tutaj zasady, jakby wolałbym nie sprawdzić tego zero jedynkowo, że to się okaże, że to było moje dziecko. Jeśli jest takie ryzyko, to nigdy bym nie spróbował, nie?
49:31
Ten temat jest tak złożony. To, że te placówki publikują bardzo często nierozsądnie właśnie zdjęcia, które same w sobie już mają jakąś taką, wiesz, kwestionowalną formę. Albo nawet to, że dzieci są wykorzystywane do reklamowania wakacyjnych kursów, półkolonii, placówek edukacyjnych, wiesz, że są pokazywane takie rzeczy jak konkurs piękności, gdzie chłopcy, gdzie dziewczynki chodzą po scenie, a chłopcy w przedszkolu wyciągają kartki i, wiesz, je oceniają. Nawet jeżeli wszyscy mają dziesięć, wiesz... punktów dla każdej z nich, to nadal naprawdę żyjemy w świecie, w którym grupa mężczyzn znocenia kobiety, no come on, to chyba już nie jesteśmy.
50:10
Albo dzieci na filmach przedszkola, czy dzieci bawiące się, to był chyba suchy lód, zimny lód, gdzie leci taka para z ust, jakbyś się zaciągał papierosem czy czymś podobnym, a później ktoś te zdjęcia sobie kradnie, przerabia i robi sobie promocję swoich epetów. No, come on, to jest jakby...
50:35
Ilość zagrożeń płynące za tym, albo dzieci, które płaczą, dzieci, które są niezadowolone, dzieci, które pokazują emocje. To są rzeczy, na które bardzo często nikt nie zwraca uwagi. A z punktu widzenia jeszcze technicznego i prawnego, co będzie, jak dziecko dorośnie i napisze do szkoły, proszę o usunięcie wszystkich moich zdjęć z profilu szkoły. A my nie wiemy, kto ty jesteś. Jak mamy cię poznać po 18, czy 16, czy 15 latach? No nie mamy jak, tak?
51:02
Bo w żaden sposób nie prowadzimy żadnej ewidencji, które dziecko jest na tym zdjęciu. To jest dramat i generalnie Ola Rodzewicz bardzo mocno walczy w tej kwestii i z sukcesami, trzymam kciuki, żeby zakazać generalnie placówkom edukacyjnym wykorzystywania dzieci do promocji. Ale jak spojrzysz na to trochę szerzej, to ten temat jest naprawdę dość mocno dramatyczny. I placówki wykorzystują nadal i jeszcze pewnie w mniejszym czy większym stopniu będą.
51:32
Ale tak jak pytałeś, to to jest jeden z tych efektów. Że to ograniczenie wizerunku, że ilość pobranych wzorów, która... Bo ja mam takie, wiesz, dramowe materiały też na tej stronie, jak na przykład właśnie tej umowy o odpowiedzialność, umowy między rodzicami a dzieckiemu telefon i wśród nich właśnie taki okulnik, jak wypowiedzieć zgodę na wykorzystanie wizerunku. I ja widzę, jak przyrasta ilość pobrań tego dokumentu. Ja widzę, że rodzice zaczynają dyskusję pod rolkami moimi, które dotyczyły właśnie ochrony wizerunku dzieci i tej kwestii dania, niedania tej zgody i konsekwencji.
52:06
Ja zebrałem stamtąd ponad tysiąc rzetelnych, merytorycznych komentarzy różnych stron w tej kwestii.
52:14
Staram się to przełożyć na większe wnioski, opublikować te większe wnioski, ale czasu mi trochę brakuje. I tam są racje każdej ze stron. Tam jest bardzo dużo takiego społecznego informowania, co się działo. I to bardzo często są też dramatyczne historie, wiesz, gdzie dzieci są odsuwane od całej grupy, dlatego że rodzice się nie zgodzili na to, żeby opublikować ich wizerunek, więc dzieci dostają buta za drzwi. Bo jest, wiesz, przedstawienie albo coś. No...
52:43
Ale to jest jeden z takich fajnych efektów, który...
52:46
Druga rzecz to jest to, że często rodzice...
52:52
jakich popchniesz, jakim pokażesz palcem alternatywę, jakim pokażesz, jak mogą wykorzystać technologie, jakim pokażesz, że mogą siąść z dzieckiem i pokazać swoje brain roty. Brain roty to są takie krótkie materiały, które, jak sama nazwa wskazuje, mają jakby zgnić ci mózg, czyli na przykład wasza, to nasze stare takie, wiesz, że crazy frog, czy angry orange, wiesz, takie jakby, a teraz to są materiały 6-7 na przykład i inne tam podobne rzeczy, to te, jak pokażesz swoje i zaczniesz z dzieckiem o tym rozmawiać, albo jak usiądziesz i zapytasz dziecko, jaki ostatnio jakiś, nie wiem, zabawny czy niezabawny filmik zobaczyło, jak nie wyprzesz tego na zasadzie, że tu głupie, jakby marnujesz tylko czas, tylko wykorzystasz, to rodzice piszą, że to faktycznie działa, że ta komunikacja się zaczęła.
53:44
Zrobiłem karty bingo jakiś czas temu do podróży w takiej...
53:46
Czyli skuteczne jest pokazywanie dzieciakowi swoich brain rotów? Skuteczne jest... W budowaniu komunikacji oczywiście.
53:55
Gruba pokazania, że za moich czasów działy się podobne rzeczy, że to nie jest tylko tak, że ten internet już tak wygalopkował do przodu, że tego w ogóle nie jesteś w stanie dogonić i że jesteś totalnie odklejony.
54:09
bo to nawet jest z muzyką. Rodzice narzekają na muzykę, której słuchają dzieci, a ja im powiem, że jakby przeboje polskiego hip-hopu to był jakby mój okres tam, powiedzmy sobie końca liceum, a wcześniej to się nazywało AC, DC, Motorhead, Led Zeppelin, Black Sabbath, a wcześniej to się nazywało The Beatles, a jeszcze wcześniej to się nazywało jazzem, który był nierówny, nie był skomponowany tak, jak wcześniej była komponowana. Rozumiesz, co mi chodzi? Więc to jest też trochę tak, że rodzice Tu nie chodzi o to, żeby pokazywać dziecku brain roty i żeby pokazywać mu content, który jakby... Albo siedzieć teraz z dzieckiem trzy godziny na TikToku czy na shortsach, ale chodzi o to, żeby budować dialog w świecie, w którym to dziecko rozumie.
54:55
Pamiętasz, jak ci mówiłem, że nie było dwóch takich samych osób? 17 tysięcy, myślę, osób, które przeszkoliłem. A wiesz, co łączy wszystkie dzieci?
55:01
Nie, ale o to właśnie bywa. Które...
55:05
Wszystkie dzieci, które mówią, że rodzice z nimi grają, są uśmiechnięte i dumne. A jak już w ogóle gra z tobą mama, to jest pozamiatane. To jest w ogóle mama robi.
55:15
Właśnie o tym sobie pomyślałem, jak powiedziałeś, że to nie chodzi o to, żeby siedzieć trzy godziny z dzieckiem i przeglądać TikToka. Ja sobie pomyślałem, czemu nie? Jeśli dziecko uwielbia przeglądę TikToka i tam jest jakaś wartość w tym, albo nawet brain roty.
55:26
Balans.
55:27
No, czemu nie?
55:28
Trzy godziny? To nie jest kwestia godzin. To jest kwestia tego, żebyś miał dobrze złożony dzień. Jeżeli twoje po siódmym chyba roku życia WHO już nie mówi, ile to ma być godzin. Mówi o zachowaniu balansu. Masz wyhasane dziecko, masz dziecko, które się pouczyło, masz dziecko, które się nie alienuje społecznie i... Możesz mieć dziecko, które generalnie jest zamknięte w sobie, ale masz dziecko, które ma zbalansowany sposób komunikacji z innymi osobami, które je otaczają i nie siedzi tylko na samych komunikatorach. Masz dziecko, które ma jakieś swoje zainteresowanie analogowe, nazwijmy to.
56:02
To jeżeli ono chwilę posiedzi przed tym komputerem, zagram mecz z kolegami albo zrobi coś, co lubi, To naprawdę to się nie skończy jakąś tragedią. To naprawdę nie jest coś, co może twoje dziecko zniszczyć. Ale ty też musisz być przy tym, żeby obserwować. Czy na przykład twoje dziecko nie pokazuje ci, że gry, w które gra, za silnie na nie działają. Nie pokazuje ci, że content, który ogląda, sprawia, że idzie w jakimś kierunku, wiesz, który jest nie...
56:33
niebezpieczny, niesatysfakcjonujący, wiesz, taki, który po prostu w ten czy inny sposób nie wpływa na jego dobrostan. Tylko to trzeba też obserwować i mieć na to czas, żeby być blisko tego dziecka. Ale łatwiej czasami jest być blisko dziecka, jeżeli mu pokażesz coś, co dziecko lubi i przedłużysz tą rzecz, którą dziecko lubi, a dziecko ci może czasami pokazać, jaka to jest rzecz przez ten świat, który jest właśnie tą częścią online'ową, niekoniecznie offline'ową czy analogową.
56:55
Czyli twoje doświadczenia są takie, że uczestniczenie w grach dziecka, granie z nim jest jedną z najważniejszych rzeczy, jeśli to dziecko gra.
57:08
Moje doświadczenie jest takie, że jeżeli dużą częścią technologicznego świata dziecka jest pewna aktywność, to bezpieczniej, logiczniej jest spróbować w niej uczestniczyć, niż ją odrzucać, a już nie daj Boże krytykować. Tobie się może nie podobać to, co się dzieje na TikToku. Tobie się może nie podobać gra, w którą gra Twoje dziecko. Ale jeżeli się zainteresujesz i zapytasz, co mu się dzisiaj udało zrobić, albo który był w meczu, który grał, albo czy udało mu się znaleźć jakieś fajne przedmioty, albo czy udało mu się coś zbudować, to dziecko ci odpowie więcej niż na pytanie, jak było dzisiaj w szkole.
57:46
Czemu rodzice według ciebie tego nie robią z twojej perspektywy?
57:50
Wiesz co, wydaje mi się, że może to będzie indywidualne bardzo, bo myślę, że każdy rodzic jest inny. Dla niektórych to będzie brak czasu, dla niektórych to będzie absolutny brak zainteresowania takim materiałem, czyli grą na przykład.
58:02
Ale brak czasu ja bym od razu kategorizował jako wymówkę, że tam coś się zgłębie. Jak ktoś chce coś zrobić, to znajdzie czas.
58:11
Tak, ale w sensie w rodzicielstwie jest tyle rzeczy, które cię wciągają i które wchłaniają twoją uwagę, że może czasami musisz żonglować, może czasami musisz wybierać, może czasami faktycznie ten czas się trochę inaczej rozchodzi. Ja mogę ci powiedzieć z mojego doświadczenia, że jak ja nie miałem dzieci, to byłem zajętym człowiekiem. Jak urodziła się moja pierwsza córka, to zrozumiałem, jak dużo miałem czasu.
58:39
Jak urodziła się moja druga córka, to zrozumiałem dokładnie to samo. Jak dużo miałem czasu, jak miałem jedno dziecko.
58:44
I też masz to doświadczenie, że jesteś bardziej zorganizowany? Jak masz dzieci?
58:48
Ja mam szczęście mieć... Moja organizacja bardzo często polega na W wsparciu niekoniecznie muszę być osobą, która jest jakby tym głównym organizatorem. Ja mam swoje obowiązki w trochę innym zakresie, ale staram się być jak najbliżej. Mówisz o tym, że partnerka cię wspiera. Tak, tak, tak, absolutnie. Nie wyobrażam sobie tego inaczej jakby zorganizowanego. To nie jest tak, że ja się stawiam radośnie z walizką spakowaną na nie ten wyjazd na lotnisku tego i tego dnia, no bo to absolutnie aż tak nie działa. No ale jednak pod kątem kreatywności i pod kątem ogarniania to jest jednak trochę bardziej jej rola niż moja w tej kwestii.
59:28
Ale mam też swoje rzeczy z dziećmi. One są teraz w fazie fascynacji pewną serią książek. No i ja, stary Warhammerowiec czy Dungeons & Dragons, RPGi te takie z kostkami. Wymyśliłem, żeby je wciągnąć do tego świata, który je tak fascynuje, zapraszając je do tego świata, robiąc im kartę postaci i to w jaki sposób działa. Ale przyznam ci szczerze, czasami jak mnie pytają, czy zagramy, a ja jestem bardzo zmęczony albo mam coś innego do zrobienia, nie mam głowy do takiego kreatywnego... podejścia, to powiem szczerze, po prostu w tej chwili nie.
60:01
Ale powiem kiedy. I też nie oddalam tego nawet na nigdy.
60:04
Ale to też uczy je odmawiania, tak? To jest to, o czym wcześniej mówiłeś, że dzieci mogą odmawiać i nie muszą czuć się winny za to. Więc teraz jeśli obserwują ciebie, kiedy ty nie jesteś zajęty albo jesteś po prostu przemęczony i mówisz nie, no to uczą się zdrowego odmawiania. hopefully, bez poczucia winy.
60:17
Mówiliśmy o tym, co wnoszą, czy co wyciągają rodzice z tego. Myślę, że właśnie zrozumienie tego, na czym może polegać balans, czy zrozumienie tego, że jakby nie musisz tej technologii miotłą trzaskać z każdej strony, żeby ona sobie poszła, tylko spróbować wyciągnąć najlepsze jej elementy, takie, które mogą być korzystne do tego dobrostanu. To nie jest tak, że musisz tej technologii ustępować, ale jej nie wypieraj za wszelką cenę, bo ona czasami może być mostem i może być mostem do tej współpracy.
60:47
Gdzie jest według Ciebie balans pomiędzy edukatorem, jak to nazywa się? Partner, edukator, nadzorca, regulator.
60:54
Bo... To działa tylko przy założeniu, że uważamy, że dzieci będą sobie w stanie radzić z technologią, a wiadomo, że nie będą sobie w stanie radzić z technologią, bo przegrywają ze wszystkimi algorytmami, które są stworzone przez bardzo mądrych ludzi, którzy pracują tylko na tym, żeby te dzieci od tego algorytmu uzależnić. My w pewnym sensie możemy edukować, ale nie możemy polegać na tym, że to jest trochę tak jakby powiedzieć dzieciom, że liczyć na to, że dzieci się od tego nie uzależnią. One się od tego uzależnią tak samo jak my się od tego uzależniamy.
61:19
Partnerstwo nie polega na bezstresowym biegaj sobie i rób co chcesz wychowaniu. Partnerstwo polega na tym, żeby być blisko, na tyle blisko, żeby widzieć jakie rzeczy powinieneś w którym momencie wdrażać, kiedy porozmawiać o zagrożeniach wynikających z pornografii. Czy kiedy porozmawiać z zagrożeń wynikających z nadpublikacji zdjęć? Kiedy powiedzieć dzieciom o tym, że są aplikacje, które ktoś może wykorzystać później przeciwko nim, generując przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji sytuację albo kontekst, który nigdy się nie wydarzył?
62:03
Partner jest też od tego, żeby razem z dzieckiem ustawić blokady, czy ustawić razem z dzieckiem, ja nie lubię słowa blokady, ale żeby ustawić razem z dzieckiem filtry, które mają je chronić. Limity. Tak, tak, również limity. Tylko zobacz, jeżeli ja ci powiem, masz dwie godziny na telefon, albo jak ci wytłumaczę, zobacz. Im dłużej siedzisz w telefonie i na przykład przewijasz te filmy, tym bardziej kontrowersyjne i bardziej dla twojego mózgu te filmy muszą być porywające, żebyś dłużej z nimi został, żebyś chciał przewinąć jeszcze jeden, bo twój organizm naturalnie będzie ci mówił, że nuda też jest możliwa, jak oglądasz shortsy.
62:41
Więc nie nudzisz się dlatego, że te filmy, które oglądasz, dla twojego mózgu są coraz bardziej interesujące, ale za to się płaci.
62:49
I to jest rozmowa, która to, co powiedziałem na początku, że ci zablokuje trwało 3 sekundy, to co ci powiedziałem teraz trwało 40, a to jest zupełnie inny kontekst. Możesz wprowadzać dziecko do świata, który monitoruje jego internet, monitoruje jego zachowania, monitoruje jego kontakty z innymi, Ale nie w sposób taki, że wyczytuje każdą wiadomość, tylko pokazuje ci ilość aktywności, pokazuje ci nagły wzrost aktywności, pokazuje ci, że nagle twoje dziecko dostało 50 wiadomości albo że siedziało 3 godziny w nocy w internecie.
63:20
Może ci pokazać, co tam było konkretnie. Ale to już jest przekroczenie dla mnie tej granicy.
63:24
I też pytanie, jak rodzic zareaguje na taką informację, bo to może być reakcja typu, siedziałeś znowu trzy godziny na telefonie, co ty robisz ze swoim życiem? A może się zastanowić, co się działo w poprzednim tygodniu? Że mój dzieciak siedział nagle trzy godziny na telefonie, że potrzebował jakiejś ucieczki, nie?
63:39
Jeżeli widzisz, że twoje dziecko się zmienia, jeżeli widzisz, że odrzuca jakieś rzeczy, które do tej pory lubiło, może się dziać mnóstwo rzeczy. Naprawdę mnóstwo. Ale to jest też sygnał, który ty jako partner obserwujesz. I ten sygnał wynika z tego, nie że wyczytujesz, co mu napisała Kasia, tylko że widzisz po prostu, że tych wiadomości było na przykład bardzo dużo. Albo dostajesz powiadomienia, że zaczęło szperać czy szukać właściwie informacji czy stron, które ma zablokowane i się odbiło od tego filtra. Zapytałeś mnie o granicę. Granica jest w intencji, w jakiej to robisz.
64:13
Możesz dziecku zablokować internet, Możesz dziecku wyjaśnić, dlaczego blokujesz internetowi dostęp do swojego dziecka. Blokuje internet przed dzieckiem nadzorca, regulator. Blokuje dostęp internetu do dziecka partner, edukator. I mi się wydaje, że to jest granica. To jest kluczowa zmiana narracji, nie? Tak, ale to jest narracja, tylko ta druga wymaga więcej czasu, więcej zaangażowania, więcej zachodu. Ale jeżeli ją zaczniesz robić wcześniej...
64:42
Jeżeli poświęcisz się temu wcześniej, to później nie będziesz miał takiego rozjazdu. Nauczysz dziecko, jak rozmawiać też o tym.
64:50
moje, ja się ostatnio z tego śmiałem, że zostałem na chwilę tatą tamagoczy i takiego starego, dokładnie ten sam mechanizm, który my tłukliśmy i moje dzieci są tak odzwyczajone od tego, że powiadomienie zmusza je do natychmiastowej reakcji, że nie jesteśmy w stanie tego tamagoczy wychować. Ono po prostu się niestety żegna z życiem raz na jakiś czas, bo dla mojego dziecka pikanie tamagoczy to jest sygnał, ale to nie jest tak, że puszczamy wszystko i lecimy zobaczyć, co się będzie działo. I mam nadzieję, że mi się uda to utrzymać jak najdłużej, tak?
65:24
Gdzie z Twojej perspektywy jest granica pomiędzy partnerem, edukatorem, a kontrolującym rodzicem, przesadnie kontrolującym rodzicem? Z jakimi zachowaniami się spotykasz albo z jakimi sprawozdaniami od dzieciaków?
65:41
Większość dzieci mówi mi, że te blokady w internecie ich wkurzają i że je mają, ale je wkurzają. I to często wynika z tego, że wydaje mi się, że właśnie brakuje takiego dialogu. Bo rodzice mówią, że to ustawiają, ale na pytanie... Ja nie zadaję tego pytania też, żeby uzyskiwać odpowiedzi, tylko zadaję, żeby zobaczyć, jak się osoby zachowają, które... którym to pytanie zadam, jakby w jakiej intencji oni to instalowali, to jednak nadal większość osób instaluje to w intencji zablokowania dostępu dziecka, zablokowania dostępu dziecku do internetu w tych miejscach, w których byśmy nie chcieli.
66:19
No i to jest rzecz, to jest też rzecz, którą dzieci będą obchodziły i to jest też mechanizm, który jest wykorzystywany bardzo często przez predatorów, że mówiłem ci już, rodzice ci nie ufają, to jest nie tylko daj ja ci to zdejmę, a tu masz jeszcze kod do GTA, to jest nie tylko mechanizm groomingowy, ale też to jest kwestia wbijania klinu między rodziców a dzieci. Więc ta granica, o którą pytasz, wydaje mi się, że jest między tak naprawdę, chyba wrócę do tych intencji, i między tym, że Partner, edukator przygotowuje dziecko do samodzielności cyfrowej, a nadzorca, regulator sprawia trochę i decyduje w danym miejscu, w danym czasie.
66:57
Trochę wyrywa kabel z internetu.
66:59
Jakie w takim razie ograniczenia nazwałbyś, albo jakieś zachowania, które sprowadzają się do ograniczeń, nazwałbyś takie na 100% kontrolujące? Spotykasz się z takimi? Czytanie wiadomości dziecku.
67:12
Dziecka.
67:13
Tak, tak, tak. Że wyczytujesz bezpośrednio wiadomości.
67:18
Bo teraz w sprawie kryzysowej wydaje mi się, że to jest adekwatne, jeśli trzeba rozwiązać jakiś poważny konflikt. Natomiast tak regularnie to jest chore.
67:27
No nie, no to...
67:30
To trochę powinno się opierać na przekazaniu odpowiednich wartości, przekazaniu zbudowania w dzieciach poczucia własnej wartości, zbudowaniu w dzieciach poczucia wysłuchania, bo dzieci, które bardzo często, dzieci, które szperają sztucznej inteligencji albo na forach i tak dalej, to one szukają osoby, która ich wysłucha, osoby, która ich zrozumie, osoby, które... I jeżeli będziesz... Mogę cię tu zatrzymać?
67:53
Ty mówisz o tym, że dziecko mówi daj mi telefon, włącz mi aplikację, przeczytam twoje wiadomości, czy mówisz o jakiejś aplikacji, która ma wgląd w... O nie, nie, nie, dobra.
68:00
Ja mówię o tym, że dziecko, że ty masz dostęp do wiadomości, które przychodzą bezpośrednio do twojego dziecka w swoim telefonie. Że są aplikacje, które ci pozwalają czytać to, co to dziecko dostaje na swój telefon.
68:11
W Messengerze na przykład? Tak, one to robią na poziomie systemu, a nie na poziomie konkretnej aplikacji. I pozwalają ci szczytywać to, co się dzieje. To już jest hardkorowy poziom kontroli.
68:24
No jest. To jakby w autorytarnym państwie trochę.
68:29
Generalnie jest... Słuchaj, bo to też bardzo mocno zależy od doświadczeń. Są rodzice, którzy często jakby promieniują swoimi doświadczeniami z dzieciństwa albo jakieś swoje strachy uzupełniają tutaj. Ale to naprawdę jest znowu bardzo indywidualna kwestia. Ja bym chciał, żeby rodzice myśleli o tym w taki sposób, żeby... Wiedzieć, co się dzieje i obserwować i poświęcać czas na to, żeby widzieć, czy ich dziecko nie zmienia swojego zachowania. No ale jednak nie inwigilować na poziomie wyczytywania każdej wiadomości, czy wchodzenia w nocy i odblokowywania.
69:04
Obrócisz dziecko tak, żeby akurat odblokowało twarzą telefon, albo przyłożysz jego palec, zanim wyjdziesz z jego telefonem z sypialnią. Come on. Jeżeli przygotujesz dziecko w odpowiedni sposób i jeżeli wiesz, że twoje dziecko... że poświęciłeś czas na przygotowanie tego dziecka, to później dobrze by było, żebyś nie musiał zaglądać bezpośrednio do jego wiadomości. Fajnie by było, żeby dziecko ci przyszło i pokazało, co się dzieje na jego YouTubie albo na jego TikToku, bo przeglądając razem te filmy, o czym już mówiłem, ty przy okazji widzisz, jaki algorytm twoje dziecko dostaje.
69:40
I że to mogą być różne filmy, dlatego że twoje dziecko interesuje się teraz takimi, a nie innymi rzeczami. To jest taki papierek lakmusowy trochę. Bardzo ważna informacja. To nie jest tylko samo zaglądanie i pokazywanie sobie śmiesznych filmików, ale to jest też kwestia interpretacji tego, jaki algorytm obsługuje w tej chwili twoje dziecko. Ale wiesz, jak miał ci teraz dać jedną najprostszą zasadę, taką, która ma to dziecko chronić, no to nie dla telefonów w sypialni dzieci.
70:06
Nie dla telefonów, które dzieci zabierają ze sobą do łóżka. To po prostu nie jest narzędzie, które powinno im towarzyszyć pod poduszką. To już są lepsze rzeczy, które czy przy poduszce, czy pod poduszką dziecka powinny być niż, kurczę, telefon.
70:23
I trochę ciężko to egzekwować, jeśli rodzice sami to robią, nie? Dokładnie, ale to tylko widzisz.
70:30
Ja nie chciałbym opowiadać samych truizmów, ale jeżeli zastanawiasz się, jak ci rodzice to zrobili, że ich dziecko siedzi i czyta, korzysta z telefonu, to dzieci się uczą przez obserwacje. Więc jeżeli my w domu czytamy... Na naśladowanie, nie słuchanie tego, co masz zrobić, tylko kopiowanie twojego zachowania. Albo to, że jak się bawisz z dziećmi, to jesteś dziećmi i odkładasz telefon, ale też wytłumaczeniem. Poczekaj, muszę odpisać na tego maila, teraz go skończę i ruszymy dalej.
70:55
Ja mam wrażenie, że ta nasza rozmowa kręci się głównie, wszystkie te problemy można by rozwiązać najprawdopodobniej rozwiązaniem problemu umiejętności komunikacji z dziećmi.
71:06
Że to to jest batunek.
71:07
Tak, ale widzisz, większość problemów na świecie można by było rozwiązać z umiejętnością komunikacji, bo pozwoliłoby nam to skończyć wojny, skończyć konflikty, rozsądniej produkować i tak dalej.
71:21
Tylko teraz to, do czego zmierzam, to zastanawiam się, jak ci rodzice realnie mogą się uczyć komunikacji z tymi dziećmi, tak żeby mogli to zaaplikować do jakichś konkretnych sytuacji w ciągu dnia, bo nagle im coś wyskoczy i trzeba coś przegadać, nie mam pomysłu, trochę nie mam czasu się na tym zastanawiać. Tu się jakiś pożar w firmie wydarzył. Skąd ci ludzie mają brać wiedzę na temat tego, jak się komunikować?
71:41
Wiesz co, trochę jest tak, że w każdej konkretnej sytuacji możesz, jeżeli nie masz własnego pomysłu, to możesz zaczerpnąć z tego, co robią inni rodzice. I zobacz, tu jest na przykład też proste wykorzystanie technologii do bycia w grupie, nie wiem, kreatywnych gier i zabaw i ocenienie, jak te kreatywne gry i zabawy mogą wpłynąć na twoje dziecko i czy są dla nich pozytywne. Możesz też Zapytać o to sztucznej inteligencji. Fajna zabawa na 20 minut. Ja ostatnio na przykład wypuściłem coś takiego jak karty bingo do samochodu.
72:13
To żadna rewolucja. Drukujesz sobie różne karty, dajesz dzieciom z tyłu i mają zaznaczać, jak zobaczą coś w trakcie podróży, ale co z tym zrobisz? Czy o tym pogadacie? Jak o tym pogadacie? Czy... Będziecie liczyli, jakie to były mosty, albo ile tych mostów było, czy są za te punkty. To już zależy trochę od rodziców. I to można dobudować, wiesz, do tego wszystkiego. Ale już podstawę masz. Możesz sięgnąć po takie głupie karty bingo i w trakcie podróży, wiesz, wypełniać to, co widzisz. Komunikacja jest, była i będzie kluczowa.
72:46
I to jest jedna z podstawowych rzeczy, którą musisz brać pod uwagę. I jest jedna z najtrudniejszych rzeczy. Oczywiście. Oczywiście, że jest. No ale tak jak mówiłem, rodzicielstwo nie jest łatwe.
72:59
To, o czym się zastanawiałem, to czy pójdziesz w stronę tego, żeby korzystać z AI, bo to była moja interpretacja tego problemu, że gdybym ja miał taki problem, to ja bym gadał non stop z AI. I co jest najfajniejsze w tym momencie, jeśli ktoś mówi, że mu się nie chce pisać, to już AI bardzo wspaniale zczytuje polski język, więc możesz po prostu do niego gadać. I oczywiście nie gadać w takiej opcji, że tam się tym wyświetla jakieś niebieskie coś tam, bo to jest strasznie drażniące, ale po prostu nagrywasz mu transkrypcję I to rozwiązuje naprawdę problemy. I to bardzo szybko rozwiązuje problemy.
73:27
Ale, ale, żeby nie było tak różowo, weryfikuj to, co ona ci mówi. Bo niektóre gry albo niektóre pomysły, która sztuczna inteligencja ci podsunie, mogą mieć w sobie konsekwencje, których ty na samym wierzchołku nie zobaczysz. Jeżeli w nowym miejscu, w którym się zatrzymałeś, zasugerujesz, albo w miejscu, w którym generalnie nie znasz go, zasugerujesz grę w chowanego, to good luck, jak ci się dobrze dziecko schowa. albo nie ustalisz jakichś zasad. Bo ja mówiłem bardziej o problemach komunikacyjnych.
73:53
Jak rozmawiać z dzieckiem, jak przygotować dziecko, jak wypowiadać argumenty, które dziecko zrozumie. Moje dziecko ma 4 lata, nie kuma jeszcze tego. Jak powiedzieć o tym, żeby nie zdradzać tego i tego, ale żeby to dziecko zrozumiało i żeby zachować pozytywną relację.
74:07
Tutaj też bym był ważny, bo wróćmy na chwilkę do tego, że tak, jest to instynktownie, jest to dobre miejsce, żeby zacząć pod warunkiem, że będziesz myślał o tym, co dostaniesz. Bo musisz wiedzieć, że sztuczna inteligencja, o tym już mówiliśmy, Odpowie ci w sposób pozbawiony empatii, bo sztuczna inteligencja jakby jej nie ma. I ona ci odpowie w sposób i da ci taką odpowiedź, którą ty w pewnym sensie chciałbyś usłyszeć. I dlatego, mimo tego, że psychiatrzy, psychologowie zwracają uwagę na to, że sztuczna inteligencja ma potencjał, żeby wspomagać, to ona nigdy nie zastąpi ci psychologa albo psychiatry, który jest człowiekiem, który będzie cię challenge'ował, który chce twojej poprawy i który na samym końcu jakby posługuje się tą empatią i tym doświadczeniem życiowym.
74:48
Zależy, z którymi psychologami rozmawiasz. Bo ja znam psychologów, którzy powiedzą dosłownie odwrotne rzeczy. I ja mam trochę to, co mówisz... Poczekaj, odwrotne rzeczy w kwestii jej sztucznej inteligencji? Tak, tak, że ona na 100% zastąpi psychologów i że już teraz jest lepsze od wielu psychologów, bo oni też nie mają wybitnej tej empatii.
75:05
Empatię też trzeba mieć. Druga sprawa. Jak zweryfikujesz, czy sztuczna inteligencja nie ma empatii, jeśli ona pisze do ciebie tekstem? Empatię wyrażasz też emocjami, wzrokiem. Więc teraz, jeśli dostajesz maila od terapeuty, a dostajesz odpowiedź od AI-a, to skąd wiesz, gdzie jest empatia, gdzie nie ma empatii?
75:21
Myślę, że to jest kwestia też tego, żeby z takimi...
75:26
No nie, jakby sztuczna inteligencja jest zaprogramowana. Człowiek bez względu na to, co robi, wydaje mi się, że jednak przynajmniej powinien, szczególnie jeżeli jest to dobry, wybrany przez ciebie, solidny terapeuta, no bo wiesz, do złego mechanika czy do złego lekarza też można iść, tylko to też jest kwestia wyboru. To, do czego zmierzam, to to, że sztuczna inteligencja może być naprawdę fajnym rozwiązaniem, żeby ci pokazać kierunek i wesprzeć. Fajnie jest ją na przykład zapytać o to, czy są badania, które to pokazują i pogłębienie tego tematu.
75:57
I kliknę, czy te badania istnieją rzeczywiście.
76:00
To jest kolejna kwestia. To można zdekomponować na takie szczegóły, ale też...
76:07
Ale dostatnio się to nie zdarza, przynajmniej u mnie się nie zauważam, żeby dawał jakieś sztuczne linki, które kiedyś się zdarzały regularnie. Tak, to prawda.
76:14
Fajnie jest wychowywać dzieci, żebyśmy my byli odpowiedzialni za robienie tego, a nie sztuczna inteligencja. Bo mimo tego, że sztuczną inteligencję można wykorzystywać do edukacji i ona na świecie jest wykorzystywana do edukacji, a w niektórych regionach tych mniej rozwiniętych nawet przynosi w pewnym sensie edukację do miejsc, w których ich wcześniej nie było ze względu na braku kadry, a w tych bardziej rozwiniętych jest wyselekcjonowane na przykład nauczanie języków indywidualnie. To fajnie by było, żeby jednak wychowanie dziecka nadal było nieprzenoszone bezpośrednio na tylko i wyłącznie podstawówkę, bo bardzo często tak jest i nauczyciele się dość często żelą.
76:55
Nie rozumiem. Że rodzice jak zostawiają dzieci w szkole, to mają nadzieję, że szkoła ich wychowa w kwestiach społecznych. Tak też jest trochę w kwestii bezpieczeństwa cybernetycznego, że czasami się zdarza tak, że szkoły są miejscem, które ma uczyć dzieci tej całej higieny cyfrowej i że rodzice mają trochę takie że tego się spodziewają trochę, a szkoła powinna to utrwalać bardziej niż uczyć, bo to w dużej mierze powinny już dzieci przyjść przygotowane w jakimś tam aspekcie do tego.
77:25
Ale najczęściej przychodzą z telefonami, czasami przez rodziców chowanych w śniadaniówkach telefonami, żeby te telefony jednak przy tych dzieciach były, więc to jest też temat rzeka.
77:37
Czy to prawda, że dzieci generują deepfake z innych dzieci, np. w tej aplikacji, która pozwala na podstawie zdjęcia wygenerować zdjęcie, gdzie dane dziecko jest już bez ubrań?
77:50
Dzieci, dorośli.
77:51
Ale te aplikacje są ogólnie dostępne. Zapytam o to dlatego, bo gdybym ja wygenerował na przykład twoje zdjęcia, bo ty moje, to na to można mieć poważne konsekwencje. Natomiast jak masz 14 lat i wygenerujesz zdjęcie twojej koleżanki albo kolegi, to te konsekwencje nie będą takie.
78:06
To w ogóle jest interesujące, bo to nie jest moje zdjęcie. To jest zazwyczaj zdjęcie z moją twarzą, ale z punktu widzenia generatywnej sztucznej inteligencji to nie jest moje ciało. Tak samo jak jest ten temat zdejmowania naklejki z twarzy. No nie da się. Sztuczna inteligencja jej nie zdejmie. Ona wyprodukuje coś na to miejsce. Ty mi nie zdejmiesz tymi zdjęciami ubrania, tylko wyprodukujesz nagie ciało. Rozumiesz? Więc to jest w ogóle pierwsza warstwa aspektu prawnego, która już jest u samej podstawy.
78:38
Puka trochę do tego, że prawo nie nadąża za technologią.
78:41
To nie pokazuje twojej nagości? No nie.
78:47
To jest pierwsza kontrowersja. I pierwsze takie miejsce, w którym prawo nie do końca nadąża za technologią, a policja czasami nie ma jak działać, bo policja w tym kraju powinna przynajmniej działać zgodnie z prawem. A jeżeli prawo nie nadąża, to nam się zamyka takie błędne koło. Kolejna rzecz jest taka, że to jest w ogóle bardzo ciekawe jeszcze z jednej perspektywy. Jeżeli jesteś właścicielem telefonu, na którym się dzieje coś takiego, to ty zazwyczaj jesteś pełnoletni. To, że twoje dziecko nie jest, to jest zupełnie inna para kaloszy, bo telefon jest tak naprawdę twój.
79:17
Więc spójrzmy na to jeszcze z tej perspektywy. I to jest też ciekawy aspekt. I teraz generalnie, czy dzieci wykorzystują te aplikacje? Tak, bo te aplikacje są reklamowane praktycznie wszędzie.
79:29
Czyli to są realne case'y, że w szkołach to się dzieje?
79:33
Tak, dziewczynki się tego boją.
79:35
To jest jeden z takich największych zagrożeń, który teraz istnieje. Czyli to nie jest tak, że to się dzieje...
79:41
wydarzyło się w Kutowie Zdroju i wszyscy o teraz mówią, bo to wielkie wydarzenie, tylko to się na przykład dzieje raz w miesiącu wszędzie. Znaczy nie wiem, czy raz w miesiącu wszędzie.
79:49
Nie patrzę na takie statystyki, ale... Zastanawiam się na tym, jak popularne to jest. Jak rozmawiam z dziećmi i o tym mówię, to niestety już od szóstej klasy w górę dzieci przestają się chichrać. Bo ja używam w trakcie pracy z dziećmi bezpośrednio też takich papierków lakmusowych. Używam hasło nagość, używam hasło seks, używam hasło goła pupa. To są różne słowa, których używam w zależności trochę od wieku. I definiuje, jak rozmawiać dalej z tymi dziećmi, patrząc na ich reakcje. Kiedy przestają się śmiać, kiedy się jeszcze chichrają głupkowato, a kiedy zaczynają być poważne.
80:25
Albo kiedy na hasło only fans nie robią zdziwionych min, bo już w większości wiedzą, o czym ja mówię. I te papierki lakmosowe niestety czasami bywają zaskakująco przerażające. I rozmowa o generatywnej sztucznej inteligencji wykorzystywanej właśnie do robienia tego typu rzeczy, to jest coś, co nawet jeżeli chłopcy się jeszcze chichrają i nawet jeszcze chłopcy się podśmiechują, to dla dziewczynek jest to coś, co bardzo mocno z uwagą słuchają. Bo takie rzeczy się zdarzają.
80:57
Zresztą, jak myślisz, ile by nam zajęło znalezienie teraz takiej aplikacji albo użycie strony do pierwszego, lepszego wygenerowania tego? Jeszcze pierwsze zdjęcie możemy zrobić bez logowania za darmożkę, a drugie, jak już podamy swój e-mail. To jest bardzo duże zagrożenie i to jest też zagrożenie, na którym żerują... Predatorzy, którzy mają też na przykład bardzo duży stos tych zdjęć do wykorzystania.
81:23
No i to jest next level bullyingu, co? Że to jest taki poziom dojeżdżania kogoś w szkole i wiesz, to się oczywiście rozejdzie wszędzie. Wszyscy to będą, wszyscy to widzieli, wszyscy się z tego śmieją. Jesteś osobą, która w ten sposób jest, używam tego, kolokwialnego słowa dojeżdżanie, dojeżdżana, to jest moim zdaniem przerażające i masz 14 lat, nie masz jak się bronić, nie? I nie powiesz rodzicom i się wstydzisz.
81:46
No, nie powiesz rodzicom, bo rodzice nie będą mieli co z tym zrobić, bo co z tego, że powiesz rodzicom? Jak tak naprawdę w momencie, jak to się rozlewa po internecie, to nie jesteś w stanie tego zatrzymać.
81:56
I to nawet słuchałem sprawozdań dorosłych kobiet, które widzą takie zdjęcia i dla nich to było przerażające i bardzo dziwne doświadczenie, wiedzą, że to są nieprawdziwe zdjęcia.
82:09
No ale wiesz, to generalnie jest zagrożenie dla kobiet, dla mężczyzn. Kobiety są częściej celem tych ataków i są. I niestety jakby może nas bardziej buwersować to, jak to są dzieci. I nawet myślę, że powinno. Natomiast generalnie... Ta technologia jest dostępna, ta technologia istnieje. Ostatnio iOS i Android wyrzucali takie aplikacje ze swoich sklepów, no ale to jest też trochę taka walka z wiatrakami, szczerze mówiąc nierówna.
82:43
Wyrzucisz trzy, pojawi się dziesięć. Tak, ale wiesz, mnie chyba najbardziej w tych aplikacjach to, co frustruje, to jest to, że one mają instrukcję, które zdjęcie wybrać.
82:52
że tam jest jeszcze powiedziane, które zdjęcie dobrze powinno wypaść i które zdjęcie powinno wypaść wiarygodnie i jakie zdjęcie powinieneś wybrać swojej... No nie jest tam napisane ofiary, ale... To jest bardzo dziwne, że one są w ogóle dostępne.
83:06
W sensie one powinny przechodzić przez jakiś filtr, nie?
83:09
No tak, tylko wiesz, to z drugiej strony są narzędzia dla osób dorosłych. One są przecież, mają napisane 18+. To moglibyśmy się też zastanawiać nad naturą istnienia stron z filmami dla dorosłych.
83:22
Bo to też jest kolejna kwestia i niestety z tych stron też korzystają dzieci. Raporty były dość bezduszne. Internet dzieci pokazywał i obnażał tam dość dramatyczny moment startu czy częstotliwość.
83:37
No, żyjemy w świecie, w którym niektóre rzeczy są normalizowane, w którym efekty tej normalizacji przekładają się na wzorce, w którym te wzorce zmieniają nasze postępowanie i nasze postrzeganie świata, ale nasi rodzice żyli też w takich czasach, tylko to były inne rzeczy, które po prostu... które wtedy straszyły, na które wtedy się zwracało uwagę. Mnie nikt nie uczył o zagrożeniach wynikających z internetu w podstawówce, ale wizyty osób z Monaru, czy wiesz, plakietki, żeby nie brać narkotyków, no to tak dość regularnie nam rozdawali.
84:12
Już w końcu zamiatła to nasza pani wychowawczyni w liceum, pokazała nam rekwiem dla snu, pokazała nam tainspotting i jakby To były chyba dwie najlepsze, słuchaj, lekcje w tej kwestii. Bardzo serdecznie ją pozdrawiam. I to były dwie najlepsze lekcje właśnie w kwestii tematów narkotyków i ich wpływu na życie. Ale myślę, że...
84:37
Jak zostajesz rodzicem, to twoim naturalnym odruchem powinno być edukowanie się w kwestii tego, co teraz zrobić z dzieckiem, które przyszło na świat. Jak się zabrać za jego higienę, jak się zabrać o dbanie o to dziecko, co mu dawać, czego nie dawać. I jakby postępowanie z tym. I warto by było się nie zatrzymywać w momencie, w którym to dziecko... przejawia objawy samodzielności, tylko właśnie jakby edukować się dalej w tym zakresie i zdobywać tę wiedzę w miejscach, w których potrzebujesz, żeby to dziecko się rozwijało.
85:08
Jeżeli statystycznie wiemy, że dzieciaki korzystają z technologii, z gier komputerowych, z komunikatorów i tak dalej, to wypieranie tego albo pozwalanie właśnie na zbudowanie tej dużej granicy między tym, co mi się wydaje, a tym, co dziecko tak naprawdę robi, to Myślę, że można tę wiedzę uzupełniać i myślę, że jest coraz więcej miejsc, w których ta wiedza jest dostępna.
85:30
Ciekawe, jak to będzie z tymi ograniczeniami, bo ja lubię słuchać o edukacji, natomiast edukacja zawsze będzie trafiała tylko do bardzo wąskiej grupy ludzi. Bardzo wąska grupa ludzi weźmie to do siebie, rzeczywiście przeczyta książkę, ogląda kilka filmików, posłucha podcastów, pogada z AI-em i później jeszcze większa grupa cokolwiek z tym zrobi. To zawsze będzie wąska grupa. I będzie ogromna grupa, która być może o tym słyszała, być może nie, być może się jej nie chce, być może nie zależy im tak bardzo na swoim dziecku. I o te dzieciaki też trzeba dbać.
86:02
I jeśli ci rodzice o nie nie zadbają, to muszą być jakieś takie technologiczne rozwiązania, które będą w jakiś sposób to regulowały.
86:09
No ale zobacz, jest 2026, a my nadal żyjemy w kraju, w którym dzieci są bite. A od ilu lat? Mówimy. Ja bym nie chciał tego porównywać, bo to jest zupełnie nieporównywalna skala.
86:22
Im większa grupa osób będzie się tym interesowała. Ja nawet to widzę po swoim kanale, który po przeszkoleniu dziesięciotysięcznej osoby założyłem kanał na Instagramie. Trochę wbrew sobie, z punktu widzenia etyki, ale okazało się, że to pozwoliło mi sięgnąć już teraz do 70 tysięcy osób z tymi materiałami, które produkuje. To pozwala im mi docierać z prostym contentem, w którym wspiera mnie moja genialna content kreatorka, która tłumaczy moje dość chaotyczne albo techniczne myślane język, który jest dostępny dla rodziców.
86:57
I to jest coś, co jakby popularyzuje to zagadnienie.
87:02
No i masz takie realne use case'y. To mi się podobało, że masz na przykład use case, jak rozmawiać ze starszymi osobnikami swojej rodziny, którzy publikują fake newsy. I to jest...
87:16
Ale ostatnio widziałem coś zabawnego, żeby zdjąć trochę taki wisielczy nastrój z tej rozmowy, jak dziecko przychodzi do mamy i mówi, czy kupisz mi coś takiego? On mówi, nie, nie, to jest AI. Dziecko robi taką zawiedzioną minę, odchodzi, a mama taki. Wychowywanie dzieci zawsze jest w ten czy inny sposób wymagające. Ja nie chciałbym powiedzieć, że trudno, ale wymagające. I kiedyś było zagrożenie wymagające.
87:41
Ja myślę, że jest strasznie trudne.
87:43
A ja jako rodzic chcę wierzyć, że nie, więc mi opowiadaj.
87:47
Trzymajmy się tej wersji.
87:49
To jest jakby kwestia semantyki. Jak to nazwiemy, tak to nazwiemy. Są momenty, które są dramatycznie trudne, są momenty, które są dramatycznie wynagrające, ale z drugiej strony tego spektrum są momenty, które są niewiarygodnie nagradzające.
88:03
Myślę, że jako rodzice, czy nawet jako osoby dorosłe, czy generalnie jako osoby, które mierzą się z technologią i mierzą się z czymś, co dominuje nasz czas, naszą uwagę, no bo tak naprawdę w dużej mierze technologia trochę stara się ukraść tą naszą uwagę i ta uwaga stała się walutą w dzisiejszych czasach. To też pokazuje raport, że Ludzie tak naprawdę czują się niezadowoleni z tego, że zmarnowali czas i że stracili ten czas w tych mediach społecznościowych, ale już o tym mówiliśmy, sięgają po to automatycznie, bo są zmęczeni. I w tych dzisiejszych czasach myślę, że te wyzwania, żeby tę technologię balansować dla siebie, dla mnie też ciężkie czasami, Dla mnie czasami, jak się kłada, mam taki bałagan w głowie, że włożłbym sobie chętnie słuchawkę i posłuchał tego audiobooka, że zabrałbym ten telefon ze sobą właśnie, wiesz, do sypialni, żeby jeszcze sobie chwilę poklikać.
88:49
Więc jeżeli to jest wyzwanie dla nas, dla dorosłych, to dla dzieciaków, które nie będą miały właśnie tego wsparcia i tego, wiesz, przeprowadzenia przez to, to jest bardzo trudne.
88:58
Bardzo.
89:00
Szczególnie, jeżeli dajemy im wcześniej tą technologię do ręki i jeszcze mówimy, że jest ich, a zdarza się to niestety, nad wyraz często.
89:09
Chcemy podziękować wszystkim, którzy wspierają nasz podcast, zaopatrując się w produkty Hekato. Dobrze wiedzieć, że mamy tutaj tyle osób, które doceniają ambitne treści i jakościowe produkty. A cała reszta? To nie wiem, dlaczego jeszcze tego nie robi. Ale jest jeszcze nadzieja. Wchodźcie na hekato.pl i zobaczcie, co czarnego dla Was przygotowaliśmy.
89:31
Konstruuję teraz takie urządzenie, które będzie miało od dołu ładowarkę, a tutaj będzie takim więzieniem dla twojego telefonu i chcę zrobić taki kabel, jak kiedyś były w telefonach tych stacjonarnych, żebyś brał swój telefon komórkowy, wkładał to do ściany Jak go będziesz zabierał, żeby porozmawiać, to będziesz właśnie na takim skręcanym kablu dwumetrowym. Jak musisz, to musisz. Ale zanim se pójdziesz, to jednak ci ten kabel przypomni, żebyś został tutaj, porozmawiał szybko i go odłożył.
90:02
Wiesz, takie ustacjonarnienie telefonu, z braku lepszego słowa.
90:07
Wiesz co, ja miałem kilka rozmów o tym, jak unikać telefonu, jak używać go mniej i to, co byłem ostatnio na wakacjach, półtora miesięcznych, mało używałem tam telefonu i wróciłem do Polski i też dużo mniej używam telefonu. I to było dla mnie odkrywcze, że ja początkowo do tego podchodziłem właśnie do takich rzeczy, że o nie, nie mogę tego tak dużo robić, marnuję czas, bla, bla, bla. Dużo lepszym rozwiązaniem dla mnie było poukładanie sobie planów. I jak mam poukładane plany, to ja po prostu nie biorę tego telefonu, bo nie mam po co.
90:36
Zadawałeś takie pytanie, też w tym swoim materiału, znaczy w pytaniu właśnie, jak to ograniczyć. Ja dla mnie na przykład najlepiej działa to, że muszę wstać po telefonu. Jak go nie mam pod ręką i nie leży i mi nie miga i muszę po niego wstać, albo jak zadaję sobie pytanie, po co po niego wstaję, to nagle się okazuje. Ja mam też ustawiony tak telefon, że co parę minut każe mi poczekać 10 sekund z tym, żebym mógł dalej oglądać media społecznościowe, wiesz. Co bywa czasem irytujące bardzo, bo jednak to, że musisz poczekać, jak coś się dzieje, jest irytujące.
91:10
ale z drugiej strony już parę razy wyłączyłem, czy paręnaście razy nawet wyłączyłem, czy nie odblokowałem finalnie tego telefonu czy mediów społecznościowych, dlatego że machnąłem na to, jak oni poszedłem w drugą stronę. Więc to są też metody, które się sprawdzają. Natomiast ułożenie czasu to też jest kluczowe, żeby po prostu układać wszystkie te rzeczy.
91:31
Są w raporcie rzeczy, które jeszcze zwróciły bardzo mocno Twoją uwagę, o których nie wspomnieliśmy dzisiaj?
91:37
Porozmawialiśmy o tym, że mam wrażenie, że w tej grupie młodych dorosłych i w tej grupie starszych dorosłych AI czasami pełni funkcję osoby, która jest, przepraszam, nie pełni funkcję osoby, tylko pełni funkcję wypełniania samotności. No i to było dla mnie bardzo interesujące. Interesujące, ale nie zaskakujące było to, że deklarujemy mniej czasu przez to, jak internet znormalizował się do momentu, w którym spędzamy czas i odpoczywamy.
92:06
Wydaje mi się, że nie tak naprawdę. Dużo tych rzeczy, które tam były, to było tak, jak już mówiliśmy, dobre podsumowanie tego, czy potwierdzenie tego, co wiemy i tego, co jest interesujące z perspektywy samego istnienia technologii w naszym życiu.
92:25
To ja w takim razie chciałem zagrać trochę w inny sposób szarenting. Co jeśli mamy rodzica, który mówi, no ale wszyscy moi znajomi udostępniają zdjęcie swoich dzieci, to czemu ja mam nie udostępniać?
92:39
W jakim sensie?
92:40
Parafrazuj pytanie, proszę. No bo chodzi mi o to, że jakby do tej pory rozmawialiśmy o szarentingu jako o czymś złym, czyli publikowanie swoich dzieci w internecie. No i teraz może przyjść rodzic i powiedzieć, no ale to wszyscy publikują, to czemu ja bym nie publikować?
92:54
Publikowanie dzieci w internecie niesie za sobą pewne konkretne zagrożenia, full stop.
92:58
Jakby złe, dobre... niesie za sobą zagrożenie.
93:02
A ja w ogóle bym wolał patrzeć z tej perspektywy. Jeżeli wszyscy dookoła ciebie publikują zdjęcia dzieci w internecie, to wystawiają je na określone zagrożenia i konsekwencje tej publikacji. I tyle. I jakby wiesz, to czy...
93:19
Nie wiem, czy coś więcej w ogóle trzeba tutaj dodawać, no bo spójrz na to z tej perspektywy właśnie. Co z tego, że robią to inni? Co z tego, że robi to ktokolwiek inny? Tutaj chodzi o twoje dziecko. To jest bardzo ważny element twojego życia. I jeżeli inni rodzice będą publikowali zdjęcia, jak to dziecko płacze, albo jak mu się coś nie uda, albo filmy z tego, że dziecko przychodzi i mówi, że ma pełną pieluszkę, to ty też to będziesz robił, no to... Zobacz, na jakie zagrożenie wystawiasz swoje dziecko. Przecież jeżeli nie zdejmiesz tych materiałów, to ktoś te materiały później może znaleźć za kilka czy kilkanaście lat.
93:53
Ale tam cały czas wiszą, no? Tak, tak, no wiesz, a wiszą. Co z tego, że już ich tam nie ma, bo ty je skasowałeś? Jeżeli raz dodałeś treść do internetu, to ona poszła. Co z tego, że twoje dziecko nikt nie wie jak ma na imię, jeżeli dyplom z zajęć sportowych trener tego dziecka na wyjeździe w tym i w tym miejscu w czasie rzeczywistym powiesił i jest imię i nazwisko? Jakby tych zagrożeń jest naprawdę bardzo wiele i to są realne zagrożenia, więc co z tego, że inni je publikują? No jakby to, że inni też wystawiają swoje dzieci na zagrożenia.
94:23
Jeżeli zgadzasz się na to, żeby szkoła bezmyślnie, a niestety bardzo często się to tak dzieje, czy obóz wakacyjny dość bezmyślnie jakby prezentował, nie selekcjonując tych zdjęć nawet, zdjęcia twojego dziecka, no to wystawiasz je na szereg tych zagrożeń. I wydaje mi się, że to jest najważniejsze. To kwestia zła i dobra to nie jest miejsce na etykę. To jest miejsce, w którym ja ci mogę powiedzieć wprost.
94:50
Wystawiasz dziecko na zagrożenia. Jeżeli chcesz się dowiedzieć o nich więcej, to poczytaj u mnie na stronie, jakie to są zagrożenia, tam masz cały poradnik tego. Ale już spójrz tak technicznie. Kto robi te zdjęcia? Czym? Pani od WF-u, pan od WF-u. Bardzo często szkoły nie dają telefonu albo aparatu służbowego, który ma do tego służyć, tylko później ktoś na swoim prywatnym telefonie ma zdjęcia z zajęć z twoim dzieckiem.
95:15
Czy jest jakaś polityka ochrony tych materiałów? Czy jest jakaś polityka, która sugeruje, które zdjęcia wybrać i przejrzeć? Czy nie ma na nich na przykład dzieci płaczących, dzieci jedzących, dzieci w kostiumach, dzieci chłopaków toples w slipkach? Nie.
95:29
No nie. Więc jakby to są po prostu zagrożenia. To nie jest kwestia interpretacji. To są faktycznie istniejące zagrożenia. I to nawet takie proste, że to dziecko ktoś może oglądać, że o tym dziecku może zbierać informacje, że może wykorzystać to zdjęcie tego dziecka do jakichś swoich celi, że może mu zmienić kontekst, że może później jakiś, wiesz, baran z innej klasy, hejter, hejterka, wykorzystać zdjęcie dziecka, które dodawałeś, jak ono siedziało na nocniku albo w wannie i wiesz...
96:00
Albo jak mamusia je wycałowywała i mówiła mu słodkie słowa, albo robiła to babcia i ktoś później może to wykorzystać. I wiesz, my nie mamy takiej odporności, żeby wziąć takie zdjęcie, zobaczyć, że ktoś takie zdjęcie o nas spopularyzuje i na drugi dzień przyjść w koszulce i dopisać do tego, wydrukować to zdjęcie full na swoją klatę i napisać, że wiesz, że nie wiem, w realu wyglądam lepiej, albo jeżeli ktoś ci zrobi takie właśnie zdjęcie, w którym nie daj Boże użyję rozbierania na tobie, albo Gdzie ktoś po prostu użyje zdjęcia z twoją mamą jakiejś relacji z dzieciństwa, a ty dopiszesz sobie nadal ją kocham.
96:33
My nie mamy takiej twardej skóry, żeby czasami zrobić coś takiego, żeby zamknąć te osoby, które są po drugiej stronie. A dzieci? Dzieci zostawione jeszcze bardzo często same albo bojąco się pójść powiedzieć rodzicom, że faktycznie takie zdjęcie było, bo jednak mimo tego zakazu, który jest wprowadzony, to ja mam profil menometrów społecznościowych.
96:53
To jest, kurczę, to jest naprawdę ciężki kawałek chleba i to jest naprawdę trudne. I naprawdę jest to wyzwanie, no ale jako rodzic w dzisiejszych czasach powinieneś się go podjąć, a jako normalnie nierodzic, czyli jako osoba dorosła, żeby nie powiedzieć, że lice się nienormalni, jako osoba dorosła powinieneś też pilnować swojego wizerunku w internecie, powinieneś pilnować i powinieneś pilnować właśnie tej higieny cyfrowej, która już zaczyna być nudna, ale mimo wszystko ona ma, to się przekłada w większości badań, ma pozytywny wpływ na twój dobrostan, więc jeżeli go szanujesz, to
97:31
Jakbyś miał wybrać jedną taką zmianę, załóżmy, że ktoś posuwał tego podcastu i stwierdził, dobra, muszę wprowadzić zmiany w tym, jak ja korzystam z technologii i jak będą korzystały moje dzieci w przeszłości albo jak będą korzystały moje dzieci już teraz.
97:45
Co będzie takim największym game changerem, u którego można zacząć?
97:50
Jeżeli masz ochotę, spróbuj zrobić sobie generalny detoks. Ale jest duża szansa, że statystycznie on nie wyjdzie. Zacznij od jednej zmiany. Zacznij od tego, że nie będziesz brał telefonu do sypialni. Albo, że zastąpisz budzik takim budzikiem za 20 zł, czy za 10 zł, który będzie na ciebie dzwonił dzwoneczkiem, a nie pierwszą rzeczą, którą robisz zaraz po wstaniu, to będzie wyłączenie telefonicznego budzika. Nie sięgaj po telefon przed kawą.
98:19
Wprowadź jeden krok. Nie wszystko naraz. Nie narzucaj na siebie wyzwania, które jest o wiele trudniejsze, niż jak będziesz to robił stopniowo. Jeżeli miałbym sprecyzować to w ładnym zdaniu, to wprowadzaj higienę cyfrową do życia swojego i swoich dzieci po kolei. Nie na siłę i nie wczesną.
98:39
Sukces jest wtedy łatwiej osiągnąć, a jeżeli wdrożysz jeden krok, to później już wiesz, że możesz i będziesz próbował wdrożyć drugi. A tak się skończy tym, że będziesz miał do siebie jeszcze pretensje, że ci się nie udało i będzie ci się pogłębiało wrażenie, że te media społecznościowe mają nad tobą coraz większą kontrolę.
98:59
Dobra. Ja cię zapytałem o wszystko, o co chciałem zapytać. Bardzo ci dziękuję. Powiedz mi, gdzie odsyłamy ludzi w internecie, gdzieś do ciebie, do twoich materiałów. Na pewno warto, żeby zerknęli na ten raport. Będzie na link pod podcastem.
99:13
Super, bo on ma jakby tą fajną zaletę, że no jest krótki. To nie jest 150 stron, wiesz, które jest wymagające do przeczytania. To jest taki na kawę, a zbiera fajne informacje. Albo na moją stronę internetową, jeżeli chcecie poczytać. Obsek4kids.pl Albo na Instagram, jeżeli chcecie posłuchać i obejrzeć. Bo to są takie dwa chyba najpopularniejsze źródła w tej chwili.
99:40
Każdy ma trochę inny cel. Na stronie znajdziecie więcej edukacji takiej też stosowanej i też różnego rodzaju poradniki albo też dokumenty, które możecie pobrać i wykorzystać. A mam nadzieję, że w zabawny, prosty i dostępny sposób na Instagramie znajdziecie po prostu takie rady albo takie wskazywanie palcem rzeczy, które mam nadzieję, że nagle się okażą, że są dla was właściwie to oczywiste i że fajnie się po prostu i że można je fajnie wykorzystać i wprowadzić w życie. No i myślę, że tyle.
100:09
Super.
100:10
Bardzo się dziękuję za rozmowę.
100:11
Dzięki.
100:17
Cześć. Nowe podcasty w każdy czwartek i niemdziele o 17. Do zobaczenia.